Ręce zniknęły z tunelu Trasy W-Z. Wrócą?

Warszawa

Ręce zniknęły z tunelu | Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl
Ręce zniknęły z tunelu | Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl
Ręce zniknęły z tunelu | Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl
Ręce zniknęły z tunelu | Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl
Ręce zniknęły z tunelu | Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl
Ręce zniknęły z tunelu | Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl
Ręce zniknęły z tunelu | Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl
Ręce zniknęły z tunelu | Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl
Ręce zniknęły z tunelu | Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl
Ręce zniknęły z tunelu | Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl

Mimo zapowiedzi ratusza i drogowców, zniknęły ręce z tunelu trasy W-Z. Urzędnicy zapewniają, że nie mają z tym nic wspólnego, a jeszcze w środę rano artystyczna instalacja była na swoim miejscu. Kto mógł ją zdemontować, nie wie także sam autor.

- Ręce zniknęły z obu nisz. W ścianie zostały tylko elementy ich mocowania – poinformował po godz. 11 Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

Drogowcy: To nie my

To kolejny zwrot akcji w sprawie rzeźby Tomasza Górnickiego, która pojawiła się miesiąc temu. W poniedziałek Zarząd Dróg Miejskich zapowiadał, że ręce są nielegalne i zostaną usunięte w czasie nocnego mycia. Dzień później rzecznik ratusza zapowiedział, że rzeźba to bardzo ciekawy projekt i pozostanie na swoim miejscu.

Dlaczego w środę już jej nie było?

- Zapewniam, że ZDM jej nie usunął. Wola i decyzja ratusza była taka, że rzeźba zostaje. Uszanowaliśmy to – zapewnia Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM.

Drogowcy w nocy ze wtorku na środę myli tunel. Jednak zdaniem rzeczniczki woda pod ciśnieniem nie zaszkodziła instalacji.

– Nasi pracownicy byli uprzedzeni, że nie można usuwać rąk. Gdy rano skończyli pracę, trzy dłonie były na swoim miejscu, a czwarta, która odpadła a już wcześniej, została oparta o ścianę – przekonuje Gałecka.

Autor: Wielka szkoda

O zniknięciu rzeźby jej autor dowiedział się od nas.

– Już ich nie ma, naprawdę? – nie ukrywa zaskoczenia Tomasz Górnicki. - Wielka szkoda. Wybierałem się dziś do tunelu, aby zainstalować tę rękę, która odpadła. Żałuję, że dzieje się to w momencie, kiedy udało się zdobyć poparcie urzędników dla tej instalacji – mówi.

Artysta nie wie, kto mógł ukraść ręce.

– Raczej nie była to osoba trudniąca się zbieraniem złomu, bo rzeźba była z żywicy, nie da się jej sprzedać w skupie. Może więc jakiś fanatyk sztuki współczesnej? – żartuje Górnicki. – Decydując się na działanie w przestrzeni publicznej trzeba liczyć się takim finałem – dodaje.

Autor nie wyklucza, że odtworzy rzeźbę, może we współpracy z ratuszem.

– Muszę się nad tym jeszcze zastanowić - podsumowuje.

Koszt jej wykonania szacuje na ok. tysiąc złotych.

Tak wyglądała instalacja:

Ręce w tunelu Trasy W-Z | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Ręce w tunelu Trasy W-Z | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Tunel Trasy W-Z | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Ręce w tunelu Trasy W-Z | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Ręce w tunelu Trasy W-Z | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Ręce w tunelu Trasy W-Z | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Ręce w tunelu Trasy W-Z | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Tunel Trasy W-Z | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Ręce w tunelu Trasy W-Z | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Ręce w tunelu Trasy W-Z | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Ręce w tunelu Trasy W-Z | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Ręce w tunelu Trasy W-Z
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

b/mz