Ratusz wybudza kolejne "śpiochy"

Warszawa

tvnwarszawa.plJednym ze "śpiochów" jest kamienica przy Orlej 11

Do gazet i internetu trafiła kolejna transza ogłoszeń dotyczących tak zwanych "śpiochów". Chodzi o kamienice przejęte dekretem Bieruta. Ich właściciele nie upominali się o nie przez kolejne dekady. Jeśli w ciągu najbliższych sześciu miesięcy nadal nie zgłoszą roszczeń, nieruchomości ostatecznie staną się własnością miasta.

"Śpiochy" to nieruchomości, które zostały objęte dekretem Bieruta, w stosunku do których złożono wnioski o zwrot jeszcze w latach 40. Jednak później wnioskodawcy ani ich spadkobiercy nie zabiegali już o odzyskanie nieruchomości. W konsekwencji status prawny tych budynków jest nieuregulowany. Jest to przeszkodą dla poważnych inwestycji czy obrotu nimi.

Aby to zmienić, stołeczny ratusz zaczął zamieszczać ogłoszenia w prasie i na swojej stronie internetowej dotyczące takich właśnie nieruchomości.

15 nowych ogłoszeń

Pierwszą pulę ogłoszeń - dotyczących 48 nieruchomości - miasto zamieściło 23 lutego. Teraz – jak poinformował w środę ratusz - ukazały się ogłoszenia w sprawie kolejnych 15 "śpiochów".

Dawni właściciele tych nieruchomości lub ich spadkobiercy mają teraz sześć miesięcy na zgłoszenie się do stołecznego ratusza, następnie trzy miesiące na przedstawienie dokumentów potwierdzających prawa do danej nieruchomości. Jeśli to się nie stanie, postępowanie dekretowe zostanie umorzone, a nieruchomość pozostanie w zasobach miasta.

Wybudzanie dzięki "małej" ustawie

Uregulowanie sprawy "śpiochów" - podkreślił ratusz - jest możliwe dzięki "małej" ustawie reprywatyzacyjnej.

Została ona uchwalona w 2015 roku. Wprowadziła między innymi ograniczenie handlu roszczeniami na terenie stolicy, a także dała podstawę do odmowy zwrotu nieruchomości służących obecnie celom publicznym.

Projekt przygotowali senatorowie PO i senator niezależny Marek Borowski. Była to odpowiedź na inicjatywę prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, uzgodnioną z ówczesną premier Ewą Kopacz. Jednak w sierpniu 2015 roku ówczesny prezydent Bronisław Komorowski zaskarżył tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

Pod koniec lipca ubiegłego roku Trybunał orzekł, że przepisy ustawy są zgodne z konstytucją, a w sierpniu ustawę ostatecznie podpisał prezydent Andrzej Duda.

"Mała ustawa reprywatyzacyjna" weszła w życie
Fakty

PAP/kw/mś/b