Przygotuj się na:

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości wiążą się z ogromnymi utrudnieniami. Bieg Niepodległości przetnie miasto na pół, a wzdłuż trasy marszu narodowców już od samego rana ustawione będą betonowe zapory.

Rasistowski atak w autobusie. Policja zatrzymała piątą osobę

Warszawa

TVN24 / TwitterAtak na Turków w autobusie

Stołeczna policja zatrzymała piątego mężczyznę podejrzanego o zaatakowanie pochodzącego z Turcji mieszkańca Warszawy. 40-latek był ostatnią osobą poszukiwaną za atak, do którego doszło w grudniu w autobusie linii 521.

"Stołeczni policjanci z wydziału do spraw zwalczania przestępczości pseudokibiców zatrzymali kolejnego mężczyznę, który odpowie za atak na tle narodowościowym, do którego doszło w grudniu, w autobusie linii 521. 40-latek jest piątą osobą, która usłyszała zarzuty w tej sprawie" – poinformowała Komenda Stołecznej Policji na Twitterze.

W kolejnym wpisie sprecyzowała, że "mężczyzna będzie odpowiadał za publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych" za co grozi do dwóch lat więzienia.

Jak podał rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś, czynności prowadzone są w kierunku art. 256 par 1 kodeksu karnego, który mówi, że każdy "kto to publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".

Rasistowski atak w autobusie

Do zdarzenia doszło w połowie grudnia w autobusie linii 521. Grupa kibiców wykrzykiwała obraźliwe hasła w stronę obywateli Turcji. Efe Türkel, który jechał z kolegą, został uderzony przez jednego z pseudokibiców. Jak relacjonował napastników do ataku sprowokowała rozmowa w języku tureckim.

- Panowie, ja też jestem Polakiem, też jedziemy na mecz – starał się załagodzić sytuację. Mówił po polsku, bo mieszka tu od 15 lat. Nie pomogło. - Dla nich to nie miało znaczenia, dla nich ważne było to, że mówimy w innym języku i pochodzimy z Turcji - mówił.

Türkel twierdził, że miał problem ze zgłoszeniem rasistowskiego ataku na policji. Mężczyzna próbował zawiadomić o incydencie funkcjonariuszy w komisariacie metra Centrum, następnie na Wilczej. Ostatecznie zawiadomienie zostało przyjęte na komisariacie w Wawrze.

Relacja pokrzywdzonego mężczyznyTVN24
wideo 2/5

ap/b