Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Rasistowski atak w autobusie. Policja zatrzymała kolejnego podejrzanego

Warszawa

Relacja pokrzywdzonego mężczyznyTVN24
wideo 2/5

Mieli śpiewać rasistowskie piosenki i wygłaszać nieprzychylne hasła. Potem jeden z nich uderzył Turka. Policja zatrzymała kolejnego podejrzanego o rasistowski atak w autobusie linii 521. Mężczyzna usłyszał już zarzuty.

- Policjanci zatrzymali kolejnego mężczyznę do sprawy znieważenia, do jakiego doszło w autobusie linii 521 w grudniu. 31-latek jest czwartą osobą zatrzymaną w związku z tym zdarzeniem przez kryminalnych z wydziału do spraw zwalczania przestępczości pseudokibiców - poinformował Sylwester Marczak rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań

Rzecznik policji dodał, że podobnie jak we wcześniejszych przypadkach prokuratur zastosowała wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego.

Czynności prowadzone są w kierunku art. 256 par 1 kodeksu karnego, który mówi, że każdy "kto to publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".

Nam nieoficjalnie udało się dowiedzieć, że policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tej sprawie.

Rasistowskie hasła i piosenki

Do zdarzenia doszło 15 grudnia około godziny 19.10. Efe Türkel, który od 15 lat mieszka w Polsce, umieścił swoją relację w mediach społecznościowych. Jak twierdzi, jechał linią 521 z Miedzeszyna do centrum. Do rasistowskiego ataku mogło dojść między przystankiem PKP Falenica a ulicą Wielowiejską.

W rozmowie z TVN24 mówił, że towarzyszył mu kolega, który również pochodzi z Turcji. Zaczepiła ich pięcioosobowa grupa kibiców.

- Chcąc kupić bilet, rozmawialiśmy między sobą po turecku i ci panowie zapytali, skąd jesteśmy. Jak tylko powiedzieliśmy, że jesteśmy z Turcji, to wszystko się zaczęło. To był czysty akt rasistowski - opisywał.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT

Jak twierdzi Türkel, mężczyźni zaczęli śpiewać rasistowskie piosenki i wygłaszać nieprzychylne hasła. Potem od jednego z kibiców miał dostać głową w twarz.

Przypomnijmy, że mężczyzna próbował najpierw zgłosić tę sprawę na komisariacie metra, a później w śródmiejskiej komendzie na Wilczej. Zawiadomienie przyjęli dopiero funkcjonariusze z Wawra. W związku z tym, Komenda Stołeczna Policji wszczęła wewnętrzne postępowanie, które wyjaśni, dlaczego zgłoszenie w tej sprawie nie zostało od razu przyjęte, a mężczyzna był odsyłany do innych jednostek.

kz/gp