Rano zaczną zdejmować "czterech śpiących"

Warszawa

fot. Maciej Wężyk/tvnwarszawa.pl
fot. Maciej Wężyk/tvnwarszawa.pl
fot. Maciej Wężyk/tvnwarszawa.pl
fot. Maciej Wężyk/tvnwarszawa.pl
fot. Maciej Wężyk/tvnwarszawa.pl
fot. Maciej Wężyk/tvnwarszawa.pl
fot. Maciej Wężyk/tvnwarszawa.pl
fot. Maciej Wężyk/tvnwarszawa.pl
fot. Maciej Wężyk/tvnwarszawa.pl
fot. Maciej Wężyk/tvnwarszawa.pl
fot. Maciej Wężyk/tvnwarszawa.pl
fot. Maciej Wężyk/tvnwarszawa.pl

Miesiąc - tyle potrwa rozbiórka połączona z przenosinami Pomnika Braterstwa Broni. W pierwszej kolejności, we wtorek rano, zostaną zdjęte figury "czterech śpiących".

Przygotowania do całej operacji trwają już od kilku dni. Trzeba było wykonać inwentaryzację, a później robotnicy musieli przygotować rusztowania.

We wtorek rano zacznie się demontaż figur żołnierzy. - Musimy być przygotowani na to, że cała operacja potrwa dłużej niż jeden dzień - zapowiada Mateusz Witczyński, rzecznik AGP, konsorcjum budującego II linię podziemnej kolejki.

Później zdjęte zostaną litery i tablice. Na końcu - kamienna fasada. Wszystko to potrwa miesiąc.

80 metrów dalej

Pozwolenie na rozbiórkę "czterech śpiących" wydał 27 października ratusz. Demontaż pomnika jest potrzebny, by na dobre rozpocząć prace na budowie stacji metra Dworzec Wileński. Monument po rozbiórce ma zostać odrestaurowany i przestawiony około 80 metrów dalej, w stronę ul. Cyryla i Metodego.

bf/par//ec