Radny PiS chce "impeachmentu" chociaż nie ma takiej procedury

Warszawa

Archiwum TVN24 , TwitterRadny PiS kontra prezydent

Po decyzji komisji weryfikacyjnej w sprawie Chmielnej 70, radny PiS apeluje o "procedurę impeachmentu" dla prezydent stolicy. W grę wchodzi jednak wyłącznie referendum zwołane przez radę Warszawy lub wprowadzenie komisarza.

Komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję prezydent Warszawy w sprawie zwrotu działki przy dawnej Chmielnej 70. Działkę zreprywatyzowano w 2012 roku, ale już kilka miesięcy temu wróciła do zasobów miasta, bo kupcy roszczeń zrzekli się praw do gruntu.

"Konieczne rozpoczęcie procedury"

Gdy tak się stało, radny PiS Oskar Hejka, a zarazem członek rady społecznej przy komisji stwierdził, że jest "konieczne rozpoczęcie procedury impeachmentu" wobec Hanny Gronkiewicz-Waltz.

To procedura znana chociażby ze Stanów Zjednoczonych. Chodzi o postawienie w stan, którego ostateczną konsekwencją może być pozbawienie urzędu.

Takiej procedury nie ma jednak w przepisach dotyczących polskiego samorządu. Rada Warszawy (większość w niej ma Platforma Obywatelska) może co najwyżej podjąć uchwałę o referendum w sprawie odwołania prezydent. Oskar Hejka tłumaczy, że jako PiS mogą wprowadzić do porządku obrad stanowisko negatywnie oceniające prezydent.- Czy nadzór nad biurem gospodarki nieruchomości był niewystarczający? Dysponując dzisiejszą wiedzą można powiedzieć, że był - mówi "Gazecie Stołecznej" Jarosław Szostakowski, lider klubu PO w Radzie Warszawy. - Ale czy pani prezydent wyciągnęła wnioski? Tak, wyciągnęła, wiceprezydent Witold Pahl dziś bardzo dobrze nadzoruje pion, który przejął obowiązki tamtego biura. Podejmowanie uchwały pod tytułem "cztery lata temu w nieistniejącym biurze nie było dobrze" wydaje się bezcelowe - przekonuje.

Będzie komisarz?

Pod koniec czerwca pojawiła się również sugestia, że w Warszawie może zostać wprowadzony zarząd komisaryczny. - To decyzja, która należy do najważniejszych organów państwowych - zaznaczył. Wówczas Patryk Jaki, przewodniczący komisji do spraw reprywatyzacji.Specjalista prawa administracyjnego Agata Plichta wyjaśniała w TVN24, że prezes Rady Ministrów, na wniosek właściwego ministra, może zawiesić organy jednostki samorządu terytorialnego na maksymalnie dwa lata. Według przepisów może do tego dojść tylko, gdy sytuacja "nie rokuje poprawy".

DECYZJA KOMISJI W SPRAWIE CHMIELNEJ 70:

Sprawa Chmielnej 70TVN24
wideo 2/2

ran/r