Radni zrezygnowali z alei "papieża" Jana Pawła II

Warszawa

| BBC, Daily Telegraphfot

Radni z komisji nazewnictwa wciąż pracują nad projektem uporządkowania obecnych patronów ulic. Jak przyznała Olga Johann, radni już zrezygnowali z kontrowersyjnego projektu, który zakładał dodanie do nazwy al. Jana Pawła II słowa "papieża".

- Papież jest jeden, więc chyba dopisywanie tego do nazwy nie ma sensu - przyznała w studiu "Miejskiego Reportera" Olga Johann, z komisji ds. nazewnictwa. Chce również pozostawienia nazwy Rondo Zgrupowania AK "Radosław".

- Niedawno słyszałam wypowiedź młodego człowieka, który nie wiedział kim jest patron ronda. Jeśli ktoś nie wie kim był "Radosław", to niech wraca do książek - mówi Johann.

Burza o Babkę

Propozycje przywrócenia nazwy rondo Babka złożył Dariusz Dolczewski z PO. Nie jest to zresztą pomysł nowy. Nazwa "Radosława" od początku spotkała się z dużą krytyką i wielu warszawiaków do dziś nie chce jej zaakceptować. "Radosława" konsekwentnie broni jednak m.in. środowisko bliskie PiS - czytaj więcej.

"Trzeba zrobić porządek"

Mimo kategorycznego "nie" radnych Śródmieścia, którzy odrzucili propozycje zmiany nazw ulic w centrum, komisja ds. nazewnictwa wciąż pracuje nad swoim projektem.

- Niepotrzebnie ludzie są przerażeni. Od projektu do realizacji jest dużo czasu. Trzeba uporządkować nazwy i je skatalogować. Wiemy, że mnóstwo nazw, które są od zawsze, prawnie nie istnieją. Np. Rynek Starego Miasta - tłumaczy Anna Nehrebecka, radna PO.

- Niektóre ulice biegną np. przez kilka dzielnic, ulica jest jedna, a ludzie mają różne dokumenty - dodaje Olga Johann.

Kto zapłaci?

Radne odniosły się także do problemu, jakim jest koszt wymiany dokumentów. - Można to rozwiązać np. tak, że dajemy jakiś okres czasu na wymianę dokumentów. Przecież większość z nich i tak trzeba co jakiś czas wymieniać - proponuje Johann.

Zmiany są konieczne

Urzędnicy tłumaczą, że zmiany i ujednolicenie oficjalnych nazw jest konieczne ze względu na obowiązek stworzenia słowników nazw dla potrzeb systemów teleinformatycznych. Obowiązek taki wynika z przepisów ustawy o infrastrukturze informacji przestrzennej z marca 2010 roku.

Jak tłumaczy w rozmowie z PAP wicedyrektor biura kultury urzędu miasta Małgorzata Naimska uporządkowanie dokumentów konieczne jest także z innego powodu - katalog nazw ulic musi zawierać ujednolicone nazwy pełne i skrócone, np. ul. Cypriana Godebskiego - ul. C. Godebskiego.

Po ustaleniu pisowni nazwy ulicy, urzędnik będzie mógł wybrać tylko te formy do wpisania w dokumentach. Obecnie nazwa jednej i tej samej ulicy może być wprowadzona do systemu informatycznego w dowolny sposób, np.: Godebskiego, C. Godebskiego, Godebskiego C. czy Cypriana Godebskiego. Przez to różne nazwy mogą widnieć w różnych dokumentach. Naimska zaznaczyła, że w sytuacjach, gdy zmiana nazwy wiązałaby się z koniecznością wymiany dokumentów, np. dowodów rejestracyjnych, pojazdów czy praw jazdy, rada miasta może zwolnić mieszkańców z wynikających z tego opłat.

mjc,PAP/par