Radni nie zajmą się podwyżką za taksówki

Warszawa

fot. TVN Warszawa

W czwartek stołeczni radni nie zajmą się podwyżkami opłat za przejazdy taksówkami - projekt uchwały w tej sprawie, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie znalazł się w porządku obrad. Na podniesienie stawek nie zgadza się klub PO, który w radzie ma większość. - Taksówkarze zapowiadają, że na sesji jednak się pojawią - informuje PAP.

We wrześniu odbył się protest taksówkarzy, którzy domagali się podniesienia opłaty za wejście do taksówki i opłaty za postój. Po rozmowach w stołecznej komisji, taksówkarze odstąpili od kolejnego protestu.

Podczas obrad zdecydowano, że na podstawie analizy miasta, dotyczącej opłat za usługi taksówkowe, zostanie przygotowany projekt uchwały w tej sprawie. Projekt miał trafić na sesję rady miasta do 1 grudnia.

"Zamanifestować niezadowolenie"

- Jeśli ktoś obiecuje, że uchwała znajdzie się na sesji i nie dotrzymuje słowa, lekceważy społeczeństwo - powiedział PAP Michał Więckowski z Solidarności zawodowych taksówkarzy.

- Inną sprawą jest to, czy uchwała zostałaby przyjęta czy nie - powiedział, dodając, że na czwartkową sesję taksówkarze przyjdą, by "zamanifestować swoje niezadowolenie".

- Pewnie wyjdziemy na ulice - nie jutro, nie pojutrze, bo taki protest trzeba przygotować. Nie wiem, czy w tym kraju można coś załatwić w inny sposób - dodał.

Przewodniczący klubu PO Jarosław Szostakowski powiedział PAP, że analizy przedstawione przez miasto nie przekonały radnych PO o konieczności wprowadzenia podwyżek. Stanowisko w tej sprawie klub radnych PO przyjął w ubiegłym tygodniu. Radni PO (33) stanowią w 60-osobowej radzie większość.

6-8-10

Przewodniczący klubu radnych PiS Maciej Wąsik powiedział z kolei, że ponieważ projekt uchwały nie znalazł się w porządku obrad, klub nie przygotował stanowiska w tej sprawie. Do czasu nadania depeszy PAP nie uzyskała stanowiska klubu SLD.

Wiceprzewodniczący komisji bezpieczeństwa i porządku publicznego, radny PO Piotr Mazurek powiedział agencji, że taksówkarze odrzucili propozycję przygotowaną na podstawie analiz, przedstawioną na posiedzeniu komisji. Poinformował, że zakładała ona podniesienie opłaty za wejście do taksówki z 6 zł do 8 zł w tym roku, a w kolejnym do 10 zł. Bez zmian pozostałaby opłata czasowa za postój.

9 tysięcy licencji

Protest taksówkarzy ws. podwyżek cen za przejazd odbył się w Warszawie 22 września. Taksówkarze domagali się podniesienia opłaty za wejście do auta z 6 do 10 zł, chcieli także, aby opłata czasowa za postój wynosiła dwudziestokrotność ceny za przejechania jednego kilometra. Obecnie opłata wynosi maksymalnie 40 zł za godzinę. Z kolei maksymalna dzienna opłata wyznaczona przez miasto za przejechanie 1 km to 3 złote.

Taksówkarze argumentowali, że stawki te nie były zmieniane od 2001 roku. Zwracali także uwagę na fakt, że stołeczni radni rozszerzyli granice miasta, co - jak podkreślają - wydłużyło dojazdy do niektórych pasażerów.

Z kolei przedstawiciele Ratusza mówili wówczas, że taksówkarze mogą sami podnieść opłaty za taksówki, gdyż maksymalna dzienna opłata wyznaczona przez miasto za przejechanie 1 km to 3 złote, natomiast taksówkarze nie korzystają z tej kwoty maksymalnej.

O wysokości opłat pobieranych przez taksówkarzy decyduje rada miasta. W Warszawie jest obecnie około 9 tys. licencji taksówkarskich.

PAP/ran/roody