Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Race, przerwany mecz i dwie bramki Legii

Warszawa

fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Legia Warszawa pewnie pokonała Widzew Łódź 2:0. Na samym początku spotkania sędzia przerwał grę na kilku minut, po tym jak kibice z Łodzi odpalili race i wrzucili je na boisko.

Do incedentu doszło w 4 minucie. Jak donosi portal legia.com: "Kibice Widzewa odpalili race i wrzucili je na boisko. Mecz przerwany. Czekamy na uspokojenie w sektorze Widzewa". Do akcji wkroczyły służby porządkowe. Po chwili sędzia wznowił spotkanie.

Policja zatrzymała dwie osoby. Odpowiedzą oni za naruszenie nietykalności. Natomiast jeden z nich prawdopodobnie odpowie za odpalenie rac.

- Jeden z zarzymanych ma 16 lat, drugi 36. Obaj zostali przekazani nam przez ochronę. Trwa ich przesłuchanie - mówi Maciej Karczyński, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Szanse Rybusa i Ljuboi

Od pierwszych minut legioniści przejęli inicjatywę i zepchnęli rywala do głębokiej defensywy. Już w pierwszych minutach spotkania szansę strzelić gola miał Ljuboja. Ograł dwóch obrońców, wszedł w pole karne i oddał strzał na bramkę. Gola jednak nie zdobył.

Dwukrotnie dobre okazje do zdobycia bramki miał Maciej Rybus. Pomocnik Legii w 21. minucie uderzył z dystansu. Podobnie było w 40. minucie gry. Za każdym razem pewnie bronił Mielcarz.

Widzew Łódź także szukał swoich szans na prowadzenie. W 27. minucie gry po bardzo szybkiej akcji i dośrodkowaniu ze skrzydła w pole karne, przed doskonałą szansą na zdobycie gola stanął Przemysław Oziębała. Tylko fenomenalna obrona Dusana Kuciaka uchroniła Legię od straty gola.

fot. Adam Polak/legia.com
fot. Adam Polak/legia.com
fot. Adam Polak/legia.com
fot. Adam Polak/legia.com
fot. Adam Polak/legia.com
fot. Adam Polak/legia.com
fot. Adam Polak/legia.com
fot. Adam Polak/legia.com
fot. Adam Polak/legia.com
fot. Adam Polak/legia.com
fot. Adam Polak/legia.com

Wychowankowie trafiają do siatki

W 65. minucie zamieszanie w polu karnym Widzewa wykorzystał Michał Żyro. Młody zawodnik dopadł do piłki i mocnym strzałem pokonał Mielcarza. W 90. minucie gola dla Legii zdobył Rafał Wolski.

W 83. minucie po podaniu Janusza Gola sam na sam z bramkarzem Widzewa znalazł się Miroslav Radović. Niestety górą w tym pojedynku był Maciej Mielcarz.

Siedem minut później Maciej Mielcarz wygrał kolejny pojedynek sam na sam z zawodnikiem Legii. Tym razem po akcji Ljuboji zdołał wybić piłkę przed pole karne. Tam dopadł do niej wprowadzony chwilę wcześniej na plac gry Rafał Wolski i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

To była druga bramka tego dnia strzelona przez wychowanka stołecznej drużyny.

Legia Warszawa odniosła czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu i awansowała na drugie miejsce w tabeli. Do lidera Śląska Wrocław legioniści tracą tylko jeden punkt. Przypominamy, że podopieczni Macieja Skorży mają jeszcze w zanadrzu jedno zaległe spotkanie do rozegrania z Zagłębiem Lubin.

Czytaj też na legia.com

Legia Warszawa - Widzew Łódź 2:0 (0:0)

Bramki: 65' Żyro, 90' Wolski

Widzów: 21 478

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Artur Jędzrzejczyk, Michał Żewłakow, Marcin Komorowski, Tomasz Kiełbowicz - Maciej Rybus, Ariel Borysiuk, Janusz Gol, Miroslav Radović, Michał Żyro - Danijel Ljuboja.

ławka rezerwowych: Wojciech Skaba, Dickson Choto, Manu, Michał Kucharczyk, Ivica Vrdoljak, Jakub Rzeźniczak, Rafał Wolski.

Widzew Łódź: Mielcarz - Ben-Radhia, Ukah, Bieniuk, Madera, Dudu, Budka, Panka, Mroziński, Ostrowski, Oziębała.

bf/par