Psycholog o agresji na pasach: przejście jest moje i wara od niego

Warszawa

Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.plAwantura na Saskiej Kępie

- Manifestacja agresji i rywalizacji w ruchu drogowym, brak kultury, zawłaszczanie terytorium - ocenia psycholog transportu, któremu pokazaliśmy zachowanie kierowcy z Saskiej Kępy. Na nagraniu widać, jak mężczyzna grozi pałką i popycha kobietę na przejściu dla pieszych.

Film, na którym widać agresywne zachowanie opublikowaliśmy w czwartek. - Kierowca tego auta po prostu wyskoczył z samochodu z pałką w ręku, później popchnął też kobietę - opisywał świadek.

O ocenę sytuacji poprosiliśmy eksperta.

- Ta sytuacja pokazała problem zawłaszczania terytorium dla siebie. Okazuje się, że przejście dla pieszych musi być albo pełną własnością pieszego albo kierowcy. Kierowca nie zdążył wyhamować przed przejściem dla pieszych, a potem nie mógł z niego zjechać, piesi zaczęli go omijać. A samochód stojący na przejściu irytuje pieszego. I awantura gotowa - mówi tvnwarszawa.pl Andrzej Markowski, psycholog transportu.

Każdemu się zdarza

Jak podkreśla ekspert, "zimna krew" i właściwie zachowanie w sytuacji stresowej powinno być podstawowym elementem savoir-vivre'u wśród kierowców.

- Każdemu z nas może zdarzyć się niewłaściwe zachowanie w ruchu drogowym. Możemy wtargnąć nagle przed samochodem na przejściu dla pieszych, nie wyhamować... Ale to wcale nie znaczy, że nie szanujemy innych - tłumaczy psycholog.

Jak jego zdaniem należałoby więc wybrnąć z tej sytuacji?

- Po co agresja, skoro taką sytuację można rozładować uśmiechem? Schylić głowę, uśmiechnąć się, powiedzieć: przepraszam. Czy trzeba pstrykać wycieraczką? - pyta.

Domena samców?

Zdaniem Markowskiego, manifestacja agresji w taki sposób znacznie częściej zdarza się mężczyznom, niż kobietom za kółkiem.

- W naszej naturze leży rywalizacja. Zwróćmy uwagę, że tego typu zdarzenia kobietom się nie przytrafiają, a jeśli już to zdecydowanie rzadziej. Musimy rywalizować, pokazać, że jesteśmy wyżej w hierarchii społecznej. A najłatwiej pokazać to właśnie w ruchu drogowym - tłumaczy.

Jak zaznacza, takie zachowania "negliżują" naturę mężczyzn kierowców, którzy poczucie samoakceptacji budują na tym, jak postrzegają ich inni użytkownicy drogi.

Zobacz nagranie, jak kierowca rzucił się na pieszych z dzieckiem:

kś/sk

Agresywny kierowca
Stanch / Kontakt 24