Psy i koty z Palucha dostają "adresatki"

Warszawa

UM WarszawaBoogie - właściciel pierwszej adresatki

Psy i koty trafiające ze schroniska Na Paluchu do nowych domów będą dostawać adresatki - bardzo pomocne, gdy zwierzę się zgubi.

Do tej pory wszystkie czworonogi Na Paluchu były czipowane. Teraz będą miały dodatkowe zabezpieczenie na wypadek zaginięcia. Każdy czworonóg, który znajdzie nowy dom przy wyjściu ze schroniska dostanie blaszkę ze swoim imieniem oraz telefonem właściciela.

Dzięki niej widząc zagubionego psa lub kota będzie można łatwo skontaktować się z jego opiekunem.

Frycek vel Boogie

- Na pomysł wpadli pracownicy schroniska. Sprawnie wprowadzili go w życie i jest! Pierwszą sztukę uroczyście otrzymał schroniskowy Frycek, a obecnie Boogie, który radośnie powędrował do nowego domu - mówi Henryk Strzelczyk, p.o. dyrektor schroniska.

Zagubione psy odławiane są przez ekopatrol straży miejskiej. Pierwszym krokiem jest sprawdzenie, czy zostało zaczipowane. Jeśli tak - strażnicy mogą odwieźć go właścicielowi. Dzięki adresatce zagubione zwierzę uniknie procedury transportu do schroniska, która dla wystraszonego czworonoga jest dodatkowym stresem.

W ubiegłym roku Na Paluch trafiły 2444 psy i 1113 koty. Właściciele odebrali 958 psów i 122 kotów.

mc/b