Przywrócą palmie liście

Warszawa

Palma stałą się symbolem miasta

Ponownym zawieszeniem liści na sztucznej palmie stojącej na rondzie Charles'a de Gaulle'a w Warszawie ma się zakończyć niedzielny pochód artystki Joanny Rajkowskiej. Autorka instalacji usunęła część liści dzień przed rozpoczęciem Euro 2012.

Akcją "Liściochód. W stronę palmy i innej Warszawy" Rajkowska chce zaapelować do władz miejskich o wsparcie i zrozumienie dla sztuki. W "Liściochodzie" mają wziąć udział m.in. aktywiści z Ruchu 10 czerwca, którzy pomogli artystce usunąć liście.

Rajkowska zdjęła liście z palmy w przeddzień inauguracji Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w Warszawie, gdy obok palmy na rondzie de Gaulle'a postawiono ogromną piłkę futbolową, jedną z dekoracji miasta na czas Euro 2012. Na sztucznym drzewie zawisł transparent z napisem "chleba zamiast igrzysk". Jak tłumaczyła wówczas autorka palmy, piłkę ustawiono bez porozumienia z nią, autorką projektu, i z innymi reprezentantami środowiska artystycznego.

Muzeum zaopiekuje się palmą

W wydanym oświadczeniu Rajkowska podkreśliła też, że miasto nie otacza palmy opieką, która wymaga renowacji. Artystka poinformowała, że Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie zadeklarowało gotowość do objęcia palmy opieką merytoryczną. Stwierdziła, że dzięki tej współpracy dalsze negocjacje z miastem w sprawie instalacji będą odbywać się z kompetentnym partnerem.

Przejęcie nad palmą potwierdził wicedyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej Marcel Andino Velez. "Chodzi o to, żeby tak uregulować stan prawny, aby palma stała się własnością publiczną, a nie prywatnym obiektem artystki, który stoi w miejscu publicznym na podstawie umowy z miastem" - powiedział.

Z kolei Sebastian Cichocki z muzeum podkreśla, że sprawa z palmą jest skomplikowana. "Jesteśmy na początku drogi szukając rozwiązań prawnych. Nie przejmujemy palmy, lecz podejmujemy próbę objęcia jej opieką merytoryczną i wsparcia artystki w negocjacjach z miastem. Być może będzie to umowa użyczenia" - poinformował PAP.

Imitacja palmy daktylowej

Warszawską palmę wykonał amerykański producent za prawie 12 tys. dolarów. Prace nad jej wyprodukowaniem i postawieniem trwały półtora roku. Drzewo jest imitacją palmy daktylowej, spotykanej najczęściej w Azji Mniejszej i północnej Afryce.

"Przez ostatnie 10 lat palma (...) stała się jednym z symboli Warszawy. Takiej Warszawy, w jakiej zawsze chcieliśmy mieszkać: otwartej, wielokulturowej, zadziornej i czujnej. Wielokrotnie wykorzystywana przez artystów, organizacje pozarządowe czy zwykłych obywateli i urzędników, palma stała się dobrem publicznym, punktem odniesienia i źródłem inspiracji. Pod palmą wysuwano polityczne postulaty, protestowano, oddawano się marzeniom, fantazjowano" - napisała w oświadczeniu Rajkowska.

Pochód wyruszy z rogu ul. Marszałkowskiej i Hożej po godz. 11.00

PAP/bf/par