Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Przyniósł do szkoły podejrzany przedmiot. Skończyło się akcją saperów

Warszawa

Hogi, Kontakt 24Akcja służb na Bielanach

Chwile grozy przeżyli we wtorek nauczyciele szkoły na Bielanach. Jeden z uczniów przyniósł do placówki niewybuch. Na miejscu pojawiły się służby, później saperzy sprawdzili dom, w którym mieszka nastolatek. Przyniesiony przedmiot okazał się częścią większej "kolekcji", zawierającej wojskowe materiały ćwiczebne. Informację i zdjęcie dostaliśmy na Kontakt 24.

Do zdarzenie doszło we wtorek 24 stycznia w jednej bielańskich szkół. - Jeden z uczniów przyniósł na zajęcia niewybuch. Na miejscu pojawiły się służby - powiedział nam we wtorek wieczorem Tomasz Oleszczuk z wydziału prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Skończyło się na strachu. - Policjanci stwierdzili, że to jedynie skorupa niezawierająca ładunku wybuchowego. Ustalamy szczegółowe okoliczności zdarzenia - dodał Oleszczuk.

Dalszą część historii opowiedział nam mieszkaniec ul. Kleczewskiej. - Wracałem z pracy do domu. Nie mogłem wjechać na osiedle, droga była zamknięta - relacjonował pan Michał.

- Ulica była nieprzejezdna, ponieważ służby sprawdzały dom, w którym mieszkało dziecka. Zrobił się korek jak na Marszałkowskiej, dlatego zadzwoniłem na policję i tam dowiedziałem się, o co chodzi - opowiadał.

Z jego relacji wynika, że funkcjonariusze wynosili z mieszkania różne przedmioty. Ich działania miały trwać kilka godzin.

W komórce mieszanina pirotechniczna

W środę policja przekazała dalsze ustalenia. - O tym, że jeden z uczniów przyniósł do szkoły podejrzany przedmiot zawiadomił dyrektora jeden z nauczycieli. Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 14.30 - powiedziała nam kom. Elwira Kozłowska z bielańskiej komendy.

Potem policyjni pirotechnicy i patrol minerski udali się do domu 15-latka. - Tam w pomieszczeniu, rodzaju komórki znaleziono pojedyncze sztuki wojskowych materiałów ćwiczebnych niezawierających materiałów wybuchowych oraz jakąś mieszaninę pirotechniczną. Chłopak w rozmowie z policjantami powiedział, że znalazł wszystko na terenach wojskowych pod Warszawą - dodała Kozłowska.

Policyjna akcja zakończyła się przed godziną 16. Jak poinformowała policja, procedura nakazuje zgłoszenie sprawy do Sądu Rodzinnego.

kz/b