Przy ulicy i w przedszkolu. Tak badają powietrze

Warszawa

Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.plStacja pomiarowa przy al

Ekolodzy alarmują: smog podtruwa warszawiaków. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska informuje o przekroczeniu dopuszczalnego poziomu substancji szkodliwego pyłu w powietrzu. Kamera tvnwarszawa.pl zajrzała do stacji pomiarowej i mobilnego laboratorium, w których powstają wyniki tych badań.

Ekolodzy biją na alarm - zobacz reportaż programu "Polska i Świat" TVN24.

Czytaj więcej o wynikach badań WIOŚ.

Główną przyczyną zanieczyszczeń w centrum Warszawy jest komunikacja samochodowa. Jedna z dwóch stacji warszawskiego WIOŚ, która bada wpływ komunikacji na powietrze, znajduje się przy al. Niepodległości. Mierzy zanieczyszczenie pyłami PM10 i PM2,5.

- To bardzo małe cząsteczki o średnicy od 10 i 2,5 mikrometra, czyli są niewidoczne dla oka, ale obecne w powietrzu i groźne dla nas - tłumaczy w rozmowie z tvnwarszawa.pl Tomasz Klech z WIOŚ.

Odczyt co 6 sekund

Jak wygląda praca takiej stacji, sprawdziliśmy z kamerą.

- Na dachu stacji znajdują się pobory prób, czyli rury ściągające analizowane powietrze, natomiast same czujniki i analizatory znajdują się u nas w stacji - prezentuje Klech.

Na wyposażenie stacji składa się m.in. pyłomierz automatyczny, przeprowadzający odczyt do około 6 sekund, analizator mierzący zanieczyszczenie benzenem, analizator tlenku węgla i dwutlenku azotu, które na bieżąco monitorują zanieczyszczenie.

Poza automatycznymi pomiarami pyłów wykonuje się także badania z użyciem filtrów, które są później analizowane w laboratorium. - Wówczas wynik mamy dopiero po miesiącu. Nie moglibyśmy więc ostrzec społeczeństwa - zaznacza Klech.

I dodaje, że kiedy przekroczone zostaną normy stężenia pyłów, naukowcy taką informację przekazują do Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Kontener z klimatyzacją

Podobne badania prowadzi Narodowe Centrum Badań Jądrowych w Świerku. Pomiary przeprowadza za pomocą laboratorium mobilnego na terenie Przedszkola Integracyjnego nr 6 na Powiślu.

Wydawać by się mogło, że mobilny sprzęt do pomiarów to mały aparacik, mieszczący się dłoni. Nic bardziej mylnego. Mobilne laboratorium NCBJ ma wymiary ponad 5,5 mkw.Składa się z kontenera, wyposażonego w nowoczesną aparaturę służącą do analizy powietrza, analizatory, grawimetryczny pobornik pyłów, zestaw do pomiarów gazowych zanieczyszczeń powietrza (w tym tlenków azotu, tlenku węgla i ozonu) i stacji meteo z 10-metrowym masztem, kontrolującej warunki meteorologiczne. Zajrzyj z nami do wnętrza mobilnego laboratorium:

Mobilne laboratorium pomiarów powietrza
Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl

- Każde takie urządzenie jest zasilane prądem, ma pompę zasysającą i czerpnię pobierającą powietrze do badania. Cały sprzęt musi znajdować się w pomieszczeniu klimatyzowanym, w temperaturze około 20 stopni. Gdybyśmy wyłączyli teraz klimatyzację, w ciągu godziny temperatura w tym pomieszczeniu podniosłaby się do 35 stopni i cały sprzęt zagotowałby się - mówi tvnwarszawa.pl Marek Lasiewicz z NCBJ.Jak zaznacza, żeby wyniki były wiarygodne, badanie musi być prowadzone przez minimum dwa tygodnie.

Badanie w rejonie węzła komunikacyjnego skrzyżowanie al. Krakowskiej z wiaduktem POW
NCBJ

Co ciekawe, laboratorium może przeprowadzać analizę cząstek o średnicy nawet 20 nanometrów, a więc dwa tysiące razy mniejszych niż średnica ludzkiego włosa!

Do badań używane są też filtry kwarcowe, przypominające torebki z herbatą ekspresową. Te widoczne na fotografii po prawej stronie, to filtry po 24-godzinnej ekspozycji w rejonie skrzyżowania al. Krakowskiej z wiaduktem Południowej Obwodnicy Warszawy.

Pod stałą kontrolą

Jak podkreślają naukowcy, ocena jakości powietrza nabiera coraz większego znaczenia, szczególnie w aglomeracjach narażonych na smog utrudniający życie mieszkańcom. - Ocena smogu jest jednym z kryteriów analizy szerokiego oddziaływania poszczególnych inwestycji drogowych na środowisko naturalne. Aby uzyskać rzetelne wyniki, określające skuteczność rozwiązań mających na celu ochronę środowiska, należy prowadzić ciągły monitoring zanieczyszczeń, nawet w ciągu kilkunastu lat od momentu zakończenia inwestycji - tłumaczy dr Jan Sernicki, Kierownik Zakładu Interdyscyplinarnych Zastosowań Fizyki NCBJ. Zespół pod jego kierownictwem w październiku 2014 roku prowadził badania przy węźle drogi ekspresowej S2-Al. Krakowska, a miesiąc później przy Trasie Armii Krajowej, na terenie osiedla Ruda.

Jak oni to robią?

Jak wygląda praca przy pomiarach, będzie można zobaczyć podczas dni otwartych w NCBJ w dniach 30-31 maja 2015. Imprezę naukowcy organizują z okazji 60 rocznicy powstania centrum. Będzie można poznać i zobaczyć bezpłatnie obiekty, które zostaną wyjątkowo udostępnione zwiedzającym, m.in. miejsce pracy naukowców doskonalących lekarstwa do walki z rakiem, reaktor Maria, Centrum Informatyczne Świerk, Ośrodek Radioizotopów Polatom czy Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych.

Już wkrótce dni otwarte centrum
NCBJ

kś/lulu