Przeszukali 21 samolotów. Szukają autora fałszywego zgłoszenia

Warszawa

ShutterstockLotnisko Chopina (zdjęcie ilustracyjne)

Funkcjonariusze straży granicznej skontrolowali 21 samolotów lecących w czwartek do Londynu. Szukano w nich ładunku wybuchowego, którego obecność zgłosił anonimowy informator. Trwa ustalanie, kim jest ta osoba.

Jak poinformowała w piątek chor. sztab. Anna Michalska z Komendy Głównej Straży Granicznej, funkcjonariusze skontrolowali 21 samolotów, które w czwartek leciały do Londynu.

Kontroli poddano między innymi trzy samoloty startujące z Lotniska im. Fryderyka Chopina w Warszawie oraz dwa wylatujące z portu lotniczego w Modlinie. Jak podała chor. sztab. Michalska, w związku z kontrolami wystąpiły tam największe opóźnienia.

- Gdy otrzymaliśmy zgłoszenie o ładunku wybuchowym, w Modlinie część pasażerów znajdowała się już w samolocie. Musieliśmy poprosić ich o opuszczenie pokładu i poddać powtórnej kontroli – powiedziała rzeczniczka SG.

Specjalna grupa operacyjna

Kontroli poddany był bagaż rejestrowany, a także bagaż podręczny, jaki mieli przy sobie pasażerowie. Funkcjonariuszy wspierały psy wyspecjalizowane w tropieniu materiałów wybuchowych i broni. Straż kontrolowała także cztery samoloty lecące do Londynu z Wrocławia, dwa z Poznania, trzy z Krakowa, dwa z Gdańska oraz z Katowic i po jednym z Rzeszowa, Lublina oraz Olsztyna.

- W żadnym z tych samolotów nie znaleziono ładunku wybuchowego – zapewniła Michalska. Dodała, że kontrole trwały w czwartek do późnego wieczora. Rozpoznaniu pirotechnicznemu poddano także wylatujący w piątek rano samolot z Gdańska do Londynu.

Alarm na lotniskach w całym kraju podniesiono w czwartek po godzinie 14. - Wtedy wpłynęła do nas informacja, że anonimowa osoba powiadomiła o podłożonej bombie w samolocie lecącym do Londynu, ale nie określiła skąd miałby lecieć ten samolot. Sprawdziliśmy wszystkie – tłumaczyła chor. sztab. Anna Michalska.

Anonimowy telefon odebrał dyżurny jednego z poznańskich komisariatów. Jak powiedział PAP rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, trwa ustalanie kim jest osoba, która dokonała zgłoszenia. Nad sprawą pracuje specjalna grupa operacyjna.

Surowa kara za fałszywy alarm

Przypomnijmy, w połowie ubiegłego roku, zapadł wyrok za fałszywy alarm na lotnisku w Modlinie. Wszystko działo się w Wielkanoc 2016 roku. Głupi żart będzie kosztował Karola J. półtora roku w więzieniu. Będzie musiał także zapłacić nawiązki: 70 tysięcy złotych na rzecz Ryanaira oraz 40 tysięcy złotych lotnisku w Modlinie, a także pokryć koszty procesu, czyli ponad sześć tysięcy złotych.

Co więcej, sąd, na wniosek prokuratora, zdecydował też o podaniu wyroku do publicznej wiadomości.

Nagranie rozmowy o bombie tvnwarszawa.pl
wideo 2/3

PAP/kz/b