Przesłuchany w sprawie potrącenia. Trafił do aresztu za paserstwo

Warszawa

Kontakt24Miejsce wypadku

Nadal nikt nie usłyszał zarzutów w sprawie potrącenia rowerzysty w Wołominie. Prokuratura przesłuchała 35-latka, który poszukiwany był listem gończym. Miał użytkować samochód, którym potrącono 66-latka.

O zatrzymaniu 35-latka wołomińska prokuratura informowała pod koniec września. Pisaliśmy o tym na tvnwarszawa.pl. Jednak - jak dowiedzieliśmy się w Prokuraturze Okręgowej dla Pragi Północ, która przejęła sprawę – mężczyzna został przesłuchany w charakterze świadka.

Został w areszcie

- 35-latek w tej sprawie nie usłyszał zarzutów - potwierdza Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy prokuratury.

Mężczyzna trafił w ręce śledczych, ponieważ użytkował samochód, którym potrącono 66-latka. – Auto formalnie nie było własnością 35-latka. Teraz jego zeznania będą weryfikowane – dodaje Łukasz Łapczyński.

Jak ustaliliśmy, mężczyzna trafił do aresztu, ale z innego powodu. Był poszukiwany listem gończym. – Miał do odsiedzenia trzymiesięczny wyrok za paserstwo – informuje rzecznik prokuratury.

Poszukiwany listem gończym

Jak podawała wołomińska komenda, mężczyzna początkowo odmówił składania zeznań.

- Czekamy na adwokata. Zatrzymany ma na razie status podejrzewanego. Prawdopodobnie jeszcze dziś zostanie doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty – informował wtedy Jarosław Karman z KPP Wołomin.

Do wypadku doszło 17 sierpnia w Radzyminie, na ul. Wołomińskiej. Jak informowała wtedy policja, kierowca śmiertelnie potrącił 66-latka jadącego na rowerze i uciekł, nie udzielając mu pomocy.

Kilka dni temu do śmiertelnego potrącenia doszło w Rembertowie. Pociąg zabił tam pieszego:

Video (Śmiertelne potrącenie w Rembertowie): 1558731

kz/mś