Przesłuchali właścicielkę mercedesa. "Użytkownikiem auta jest jej syn"

Warszawa

Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.plŚmiertelne potrącenie na Targówku

Policja przesłuchała właścicielkę mercedesa, którym prawdopodobnie śmiertelnie potrącono 16-latkę na ul. św. Wincentego. – Kobieta przyznała, że to jej auto, ale jego użytkownikiem jest jej syn – poinformowała prokuratura. Policja próbuje ustalić miejsce pobytu mężczyzny. Nie wiadomo, czy to on kierował autem w chwili wypadku.

Policjanci znaleźli porzuconego mercedesa w sobotę pod Wyszkowem. Jak informowała prokuratura, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa jest to auto, które uczestniczyło w tragicznym wypadku na Targówku.

Przesłuchali właścicielkę

- Przesłuchaliśmy już właścicielkę auta. Kobieta zeznała, że zabezpieczone auto należy do niej, ale jego użytkownikiem jest jej syn – przekazał w czwartek prokurator Artur Oniszczuk z Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Północ, która prowadzi sprawę.

Syn właścicielki nie złożył do tej pory zeznań. Nie wiadomo, czy to on siedział za kierownicą auta w trakcie wypadku. – Miejsce pobytu mężczyzny jest na tę chwilę nieznane. Policjanci starają się je ustalić – podkreślił Oniszczuk.

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, mężczyzna miał w przeszłości konflikty z prawem.

Przeprowadzili sekcję zwłok

Eksperci przeprowadzili także sekcję zwłok zmarłej 16-latki. Jej wyniki potwierdzają, że kobieta zmarła w wyniku wypadku komunikacyjnego. – Wskazują na to obrażenia ciała. Śmierć nastąpiła natychmiast na skutek urazu wielonarządowego – sprecyzował Oniszczuk.

Jak dodał, śledczy cały czas prowadzą także kolejne badania zabezpieczonego mercedesa spod Wyszkowa. – Zmierzamy do tego, aby ostatecznie potwierdzić, czy to ten samochód uczestniczył w wypadku – podkreśla prokurator.

Uciekł z miejsca zdarzenia

Stołeczni funkcjonariusze sprawcy śmiertelnego wypadku na Targówku poszukują od 28 grudnia. Na ul. św. Wincentego kierowca czarnego mercedesa potrącił 16-latkę i odjechał z miejsca zdarzenia.

jk/b