Przeprowadzili pomiary hałasu na Narodowym. "Mamy czym walczyć"

Warszawa

fot. PAP/ Paweł Supernak// Samorząd Mieszkańców Saskiej KępyMieszkańcy przeprowadzili pomiar hałasu podczas pokazu fajerwerków

122 decybele wskazały pomiary hałasu podczas wielkiego pokazu fajerwerków na Stadionie Narodowym. Organizatorzy chwalą się imponującą liczbą uczestników imprezy, tymczasem saskersi skarżą się na ogromny hałas. Specjalnie przeprowadzili i udokumentowali pomiar hałasu. - Teraz mamy czym walczyć z argumentem "przecież wcale nie było tak głośno" - tłumaczą.

Zobacz, jak wyglądał wielki pirotechniczny pokaz na stadionie.

- To zdjęcie zostało zrobione w trakcie festiwalu fajerwerków na błoniach Stadionu, gdy dokonywaliśmy pomiarów na Rondzie Waszyngtona ok. godz. 22.00. Chcemy pokazać jak najszerszemu gronu, że problemy z hałasem to nie jest coś, co sobie wymyśliliśmy, tylko realny problem, który przy takiej imprezie był do przewidzenia - mówi tvnwarszawa.pl Tadeusz Rudzki z Samorządu Mieszkańców Saskiej Kępy. Mieszkańcy zdjęcie z pomiarów opublikowali w mediach społecznościowych.

Mają "konkret"

Jak podkreślają saskersi, pomiary przeprowadzili z myślą o tym, że do tej pory pojawiały się głosy, że "hałas to rzecz względna".

- Dzięki pomiarowi mamy konkret. Może on się przydać przy rozpatrywaniu przez sąd sprawy cywilnej. Jesteśmy w kontakcie z osobami, które zainteresowane są złożeniem skargi na organizatora imprezy. Trudno powiedzieć na tym etapie więcej, bo takie sprawy byłyby zgłaszane indywidualnie przez osoby fizyczne, a nie przez samorząd - tłumaczy Rudzki.

Mają dość

Na razie mieszkańcy nie podjęli decyzji, w jaki sposób wykorzystają te wyniki. - Prawdopodobnie poszczególni mieszkańcy będą chcieli zgłaszać sprawę na policję, a w dalszej kolejności do sądu - tak było w przypadku Warsaw Orange Festival - mówi Rudzki.

- Dostawaliśmy sporadyczne zgłoszenia dotyczące zakłócenie ciszy nocnej. Impreza przebiegła spokojnie, bez incydentów, nie ma zatrzymanych - mówiła nam dzień po pokazie podinspektor Magdalena Bieniak z biura prasowego stołecznej policji.

To z powodu niezadowolenia mieszkańców ze Stadionu zniknął festiwal Orange Warsaw Festival. - Wielokrotnie dawaliśmy wyraz naszego niezadowolenia temu, co odbywa się na stadionie. Jesteśmy tym wszystkim zmęczeni: hałasem, okrzykami entuzjazmu dochodzącymi z obiektu. Tym, że my mieszkańcy podczas takich imprez nie mamy, gdzie zaparkować własnych samochodów – tłumaczyła przed imprezą Teresa Skupień z Towarzystwa Przyjaciół Saskiej Kępy.

Jak zapewnia operator stadionu, stara się robić wszystko, by być jak najmniej uciążliwym sąsiadem dla Saskiej Kępy.

CZYTAJ WIĘCEJ O PROTESTACH MIESZKAŃCÓW.

Pokaz nad Narodowym
TVN24