Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Przedświąteczny pośpiech: mandat to najlżejsza kara...

Warszawa

| Polska Agencja Prasowafot

Przed świętami czas zwykle przyspiesza, a wraz z nim my. Zabiegani są piesi, gazu dodają kierowcy - a to może się skończyć (i często kończy) tragicznie.

- Bo muszę szybko dojechać do domu - to najczęstsza wymówka kierowców, którzy wpadają w przedświąteczny szał na drogach. Wciskają gaz do dechy, a może to się skończyć tragicznie. Tak samo jak pośpiech zabieganych i nieuważnych pieszych.

Ten wypadek przywołujemy ku przestrodze. W czwartek nad ranem mężczyzna przechodził przez Dolinę Służewiecką w niedozwolonym miejscu. Został śmiertelnie potrącony przez tira.

Hamują tylko na chwilę

Beztroska opanowuje też kierowców, którzy zrobią wszystko, żeby ominąć przedświąteczne korki. Ich wyczyny widać dokładnie z kabiny radiowozu. Wzmożone kontrole, nie są niestety w stanie zastąpić zdrowego rozsądku. Kierowcy, widząc patrol, przyhamują tylko na chwilę. Zaraz znów wciskają gaz i łamią przepisy.

Nasza kamera zaobserwowała pracę nieoznakowanego policyjnego wideorejestratora. Widać na nich wyraźnie, że kierowcy zwalniają tylko w obawie przed kontrolą.

Trafiają się też i tacy którzy tłumaczą, że jechali za szybko, bo ich samochody są tak dobre, że tej prędkości wcale w środku nie czuć.

Jeśli wierzyć słowom ukaranych, oprócz mandatu i punktów, najważniejszym efektem kontroli jest po prostu nauczka, że praw fizyki nie da się oszukać i podróż nawet najlepszym samochodem może skończyć się tragedią.

Żniwo wideorejestratorów

Tylko podczas trzech godzin czwartkowej kontroli policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego ukarali kilkunastu kierowców.

Warto pamiętać, że okres świąt wielkanocnych to czas wzmożonego ruchu i zwiększonego ryzyka wypadków. Lepiej jechać ostrożnie. Nie tylko tam, gdzie stoi patrol.

Marcin Gula, współpraca: Lecha Marcinczak, Dawid Krysztofiński, Sylwia Starzyńska

ran/mz