Przeciwnicy Łukaszenki protestowali na pl. Zamkowym

Warszawa

Kilkadziesiąt osób pikietowała w niedzielę na placu Zamkowym, aby pokazać swoją solidarność z białoruskimi więźniami politycznymi.

4 sierpnia - w rocznicę aresztowania w 2011 roku Alesia Bialackiego, szefa Centrum Praw Człowieka Wiasna, najsłynniejszego białoruskiego więźnia politycznego - obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Solidarności ze Społeczeństwem Obywatelskim i ruchem walczącym o prawa człowieka na Białorusi. Na całym świecie organizowano spotkania, dyskusje, seminaria, pikiety i koncerty.

Listy, pikieta, koncert, dyskusje

W ramach obchodów w Warszawie odbyły się m.in: maraton pisania listów do przebywających dziś w więzieniach kilkunastu białoruskich politycznych oraz debaty o tematyce społeczno-politycznej i kulturalnej. Na pl. Zamkowym przeprowadzono pikietę solidarności z więźniami politycznymi pod rządami Aleksandra Łukaszenki. Był też koncert muzyki białoruskiej w jazzowo-folkowych aranżacjach. 50-letni obecnie Bialacki (opozycjonista jeszcze z czasów ZSRR) został w 2011 r. aresztowany, a następnie skazany na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze i na konfiskatę mienia. Sąd uznał, że zataił on dochody i nie zapłacił podatków od kwot przechowywanych na kontach bankowych w Polsce i na Litwie. Odrzucono wyjaśnienia Bialackiego, że pieniądze były przeznaczone na działalność w sferze obrony praw człowieka.

Zabronili mu widzeń i paczek

Rodzina podkreśla, że sytuacja Bialackiego w więzieniu pogorszyła się - pozbawiono go widzeń z rodziną oraz prawa do paczek żywnościowych jest w ten m.in. sposób zmuszany do podpisania petycji o ułaskawienie.

Polska udzieliła Białorusi pomocy prawnej w sprawie Bialackiego, przekazując białoruskiej prokuraturze dane z prowadzonych w Polsce kont bankowych, z których Wiasna finansowała działalność. Wywołało to międzynarodowy skandal i dymisje w Prokuraturze Generalnej. Szef MSZ Radosław Sikorski przepraszał w 2011 r. białoruską opozycję za karygodny błąd, a prokuratura zapowiedziała zmianę praktyki i drobiazgową analizę każdego białoruskiego wniosku - niezależnie od tego, czy dotyczy osoby działającej w białoruskiej opozycji, czy też zwykłej, kryminalnej sprawy, jakich w polsko-białoruskim obrocie prawnym jest większość.

PAP/b