Protest przed ambasadą Egiptu

Warszawa

| BE&W/UPI Photo/Anatoli Zhdanovfot

Kilkadziesiąt osób zgromadzonych przed ambasadą Egiptu przy ul. Alzackiej 18 domagało się odejścia prezydenta tego kraju. Film z demonstracji otrzymaliśmy od internauty "ala ma kota".

Jak podaje PAP, na miejscu pojawiło się ok. 50 osób - większość z nich to Egipcjanie. Przynieśli ze sobą flagi egipskie i transparenty z napisami: "Wolność, demokracja, rewolucja", "Precz z Mubarakiem"; część napisów była w języku arabskim.. - Jest głośno i emocjonalnie, mają też megafon - relacjonował Cyprian Jopek, reporter TVN Warszawa.

W Egipcie mamy konstytucję, ale nikt jej nie przestrzega

Protestujący wzywali prezydenta Egiptu do odejścia ze stanowiska. Chccieli też pokazać swoją solidarność z ludźmi, którzy walczą w Kairze o reformę państwa. Jeden z protestujących, Mohammed Daruish powiedział PAP, że Egipcjanie mają dość reżimu urzędującego prezydenta. - Mam 28 lat i przez całe moje życie znam tylko jedną prezydenturę. W Egipcie mamy konstytucję, ale nikt jej nie przestrzega, nikt nie przestrzega też praw człowieka. Ludzie nie mają pracy, a ekonomia idzie w dół" - mówił.

Zobacz film nadesłany przez internautę "ala ma kota"

ran