Protest po potrąceniu 7-latka na pasach. Blokada ulicy

Warszawa

Lech Marcinczak, tvnwarszawa.plProtest na Umińskiego

Około 80 osób uczestniczyło w popołudniowym proteście na ul. Umińskiego. W tym miejscu w środę BMW potrąciło 7-letniego chłopca na przejściu dla pieszych. Uczestnicy sprzeciwiają się "bezczynności miasta i policji na zagrożenia i piratów drogowych".

To był drugi protest w czwartek. Pierwszy odbył w godzinach porannych, kolejny rozpoczął się o godz. 17. Według naszego reportera było na nim ok. 80 osób. - Rodzice wraz z dziećmi chodzą w kółko dwoma pasami ulicy, od jednego przejścia dla pieszych do drugiego. Policja blokowała ulicę w obu kierunkach - tłumaczył Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl. Jedna z osób trzymała transparent z napisem „Uwaga kierowco - za chwilę ty pieszy".

W czwartek stołeczna policja poinformowała, że potrącony chłopiec nadal znajduje się pod opieką lekarzy. Jego stan jest ciężki.

To już drogi protest w czwartek w tej samej sprawie. Mieszkańcy Gocławia spotkali się o godz. 8 w miejscu wypadku. Wtedy na przejściu dla pieszych spotkało się ok. 40 osób.

Interweniuje minister

Sprawą przejścia dla pieszych na ul. Umińskiego zajął się minister spraw wewnętrznych i administracji, Mariusz Błaszczak. Jak poinformowano na Twitterze ministerstwa, Mariusz Błaszczak polecił komendantowi stołecznej policji wystąpienie z wnioskiem do władz miasta o zmianę organizacji ruchu na ul. Umińskiego.

W tym samy czasie Zarząd Dróg Miejskich na swojej stronie internetowej opublikował komunikat, w którym drogowcy tłumaczą, dlaczego na feralnym przejściu nie ma świateł. Zwracają uwagę, że wypadek to wina kierowcy, a nie drogowców.

Reanimowany przez świadków

Protest ma związek z środowym wypadkiem na tej ulicy. Na pasach dla pieszych siedmioletniego chłopca potrącił kierowca BMW. - Zanim przyjechała karetka pogotowia, dziecko reanimowali świadkowie wypadku - relacjonował wówczas Zieliński.

Jak poinformowała stołeczna policja, ze wstępnych ustaleń wynikało, że przed przejściem dla pieszych na prawym pasie zatrzymał się samochód do nauki jazdy, który przepuszczał dziecko. Drugim pasem jechało BMW, które się nie zatrzymało i uderzyło w chłopca.

Protest na Umińskiego
Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl

ło/sk