Protest głodowy w szpitalu onkologicznym zakończony

Warszawa

TVN24Pacjenci są przeciwni niskiemu dofinansowaniu na leczenie

Zakończył się protest głodowy pacjentów i ich bliskich w szpitalu onkologicznym w Wieliszewie. Zarząd Krajowej Fundacji Medycznej prowadzącej placówkę doszedł do porozumienia z Mazowieckim NFZ. Protestujący sprzeciwiali się zbyt niskiemu kontraktowi z NFZ na przyszły rok i limitowaniu świadczeń onkologicznych.

W związku z porozumieniem stowarzyszenie na rzecz chorych na nowotwory "Pacjent jest najważniejszy" zdecydował o zakończeniu strajku ostrzegawczego - poinformowała w sobotę Anna Skłucka, prezes stowarzyszenia.

"Fundusz limituje świadczenia onkologiczne"

W piątek prezes stowarzyszenia, Karol Chwesiuk tłumaczył w rozmowie z PAP, że podjęli decyzję o proteście głodowym jako wyraz sprzeciwu wobec zbyt niskiego finansowania placówki, która pomaga pacjentom onkologicznym.

- Świadczenia onkologiczne nie są traktowane przez NFZ jako ratujące życie i Fundusz limituje je, a pacjenci onkologiczni nie mogą czekać w kolejce na procedury - mówił.

Jak dodał: - Szpital onkologiczny w Wieliszewie to placówka, która mimo wykorzystania kontraktu z NFZ udziela pomocy wszystkim pacjentom onkologicznym, tak aby nie czekali w kolejkach.

Kontrakt wyższy niż ubiegłym roku

W piątek Chwesiuk przypominał, że stowarzyszenie wielokrotnie prosiło o pomoc ministerstw zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia, posłów, prezydenta i rzecznika praw obywatelskich.

Rzeczniczka prasowa oddziału mazowieckiego NFZ Agnieszka Gołąbek poinformowała w rozmowie z PAP, że w piątek odbyło się spotkanie dyrekcji oddziału z przedstawicielami Mazowieckiego Szpitala Onkologicznego w Wieliszewie. - Podtrzymaliśmy propozycję kontraktu na przyszły rok w wysokości, jaką kilka dni wcześniej zaakceptował prezes szpitala, a następnie wycofał zgodę - dodała.

- Zaproponowana kwota kontraktu dla tej placówki na przyszły rok jest wyższa niż tegoroczny kontrakt - mówiła Gołąbek. Dodała, że szpital w Wieliszewie był też jednym z głównych beneficjentów zwrotu od NFZ za nadwykonania za ubiegły rok.

- Jesteśmy gotowi do podpisania zaproponowanego kontraktu - zapewniła.

"Nie jesteśmy w stanie przyjąć takich stawek"

- Globalny kontrakt zaproponowano nam taki sam, ale z przesunięciem kwot z zakresu opieki szpitalnej na opiekę ambulatoryjną, a operacji onkologicznych nie da się wykonać w ambulatorium - podkreśliła prezes zarządu szpitala Justyna Świeżek.

Jak poinformowała, propozycja NFZ na przyszły rok przewiduje w przypadku leczenia szpitalnego spadek np. w zakresie chirurgii onkologicznej o 30 proc., a brachyterapii (rodzaj radioterapii - red.) - o 60 proc. Spadek miałby dotyczyć także kwot za onkologię kliniczną.

- Nie jesteśmy w stanie przyjąć takich stawek i postulujemy utrzymanie finansowania w tych trzech zakresach na poziomie obowiązującym w tym roku" - mówiła Świeżek.

Wyjaśniła, że 10 grudnia podpisała protokół uzgodnieniowy z NFZ, jednak tylko ze względu na to, że był to ostateczny termin. - Następnie pojawił się komunikat Funduszu o przedłużeniu tego terminu, dlatego wycofaliśmy zgodę na zaproponowane warunki finansowe - wyjaśniła.

Dodała, że podczas piątkowego spotkania w oddziale NFZ przedstawiciele Funduszu poinformowali zarząd szpitala, że jeżeli nie przyjmiemy warunków finansowych, to z końcem lutego rozwiążą z nami umowę.

Prezes przypomniała, że szpital rozpoczął działalność od stycznia 2010 r. Placówka jest prowadzona przez Krajową Fundację Medyczną.

PAP/bf/roody