"Proszę, żeby znaki nie znikały, bo UEFA dała ich mało"

Warszawa

Kolorowe znaki z logo EURO 2012, które poprowadzą kibiców na stadion czy do strefy kibica to limitowane dobro. Dlatego dyrektor Zarządu Dróg Miejskich prosi, żeby nie traktować ich jak zdobycz kolekcjonerską.

- To są znaki informujące o parkingach, o miejscach postojowych, o dojściu do przystanków komunikacji. To już są znaki, które lada moment będą na głównych ulicach - wyjaśnia dyrektor ZDM Grażyna Lendzion.

"Chodzi o interes ogółu"

Mowa o kolorowych tablicach z informację dla fanów o tym, w którym kierunku i w jakim czasie można dojść w stolicy do kluczowych z punktu widzenia kibica miejsc. - Mamy tylko gorącą prośbę, żeby te znaki nie znikały, bo UEFA dała nam ich troszkę mało - apeluje Lendzion. – Nie ukrywam, że poza biletem, chyba każdy z fanów chciałby mieć taki znak – kwituje Lendzion.

I podkreśla, że chodzi o interes ogółu, żeby kibice mogli zorientować się jak najszybciej trafić na przykład na Stadion Narodowy.

ran//ec