Prokuratura wnioskuje o areszt dla urzędników ratusza

Warszawa

| TVN 24Prokuratura wnioskuje o areszt

Śledczy złożyli w sądzie wniosek o aresztowanie Gertrudy J.-F. i Mariusza P., warszawskich urzędników zatrzymanych w poniedziałek w związku z aferą reprywatyzacyjną. Sąd podejmie decyzję w tej sprawie w środę po południu.

Gertruda J.-F. Mariusz P. oraz Jerzy M. zostali zatrzymani w poniedziałek przez Centralne Biuro Antykorupcyjne na polecenie Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu. We wtorek usłyszeli zarzuty w śledztwie dotyczącym zwrotu działki przy pl. Defilad (przedwojenny adres Chmielna 70). Według śledczych zaniedbania urzędników naraziły miasto na stratę majątku o wartości ponad 62 mln zł.

We wtorek późnym wieczorem do wrocławskiego sądu wpłynęły wnioski o tymczasowe aresztowanie, ale jedynie Gertrudy J.-F. i Mariusza P.

O szczegółach dotyczących wniosku o aresztowanie prokuratura we Wrocławiu ma poinformować jeszcze w środę przed południem.

Z kolei po południu Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia zdecyduje, czy wniosek śledczych zaakceptować czy nie.

Nie dopełnili obowiązku

- Podejrzani nie dopełnili obowiązku dbania o środki publiczne, obowiązku podejmowania decyzji w oparciu o prawidłowo dokonane ustalenia i wykonywania swoich obowiązków ze szczególna starannością - powiedziała we wtorek Anna Zimoląg, rzeczniczka Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

Gertruda J.-F. to była Naczelnik Wydziału Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m.st. Warszawy.

Mariusz P. to były Kierownik Działu Nieruchomości Dekretowych m.st. Warszawy w Wydziale Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m.st. Warszawy.

Ta dwójka wciąż jest zatrudniona w stołecznym ratuszu.

Z koeli Jerzy M., który w przeszłości pełnił funkcję koordynatora samodzielnego wieloosobowego stanowiska pracy radców prawnych Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m.st. Warszawy, później był wiceszefem BGN. Stracił stanowisko w sierpniu 2016 r.

Prok. Zimoląg dodała, że zarzuty są związane z procedurą zwrotu działki obywatelowi Danii przy pl. Defilad (przedwojenny adres: Chmielna 70), i przyznania prawa do użytkowania wieczystego tej działki innym osobom, przez co miasto straciło ponad 62 mln zł. - Chodzi o to samo postępowanie, w którym w zeszłym tygodniu zatrzymano pięć osób - mówiła rzecznik.

Areszt dla kolejnych osób

Tydzień temu w środę Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia zdecydował, że adwokat Robert N., były urzędnik stołecznego ratusza Jakub R. i jego rodzice - Wojciech R. Alina D. trafią do aresztu na trzy miesiące. Wobec Mariusza L. prokuratura zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze: poręczenie 500 tys. zł, zakaz opuszczania kraju i zatrzymanie paszportu oraz zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi.

Wcześniej, prokuratura przedstawiła dwa zarzuty związane z korupcją i oszustwem Jakubowi R. i trzy adwokatowi Robertowi N., któremu ws. "dzikiej reprywatyzacji" nieruchomości w Warszawie zarzucono korupcję, oszustwo i podrobienie pełnomocnictwa.

Były zastępca dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Warszawy Jakub R. według prokuratury przyjął od Roberta N. korzyść majątkową w wysokości 2,5 mln zł w zamian za decyzje dotyczące ustanowienia prawa użytkowania wieczystego nieruchomości przy Placu Defilad 1.

Według prokuratury, podrobionym przez Roberta N. dokumentem posłużyła się przed sądem trzecia z zatrzymanych osób - Alina D. (matka Jakuba R., także jest adwokatem). Kobieta odpowie za posłużenie się sfałszowanym dokumentem. W sprawie zarzuty usłyszeli również Wojciech R. (ojciec Jakuba R.) i Mariusz L.

Śledczy szacują, że przez zaniechania Jerzego M., Gertrudy J.-F. oraz Mariusza P. miasto straciło ponad 62 mln zł:

Prokuratura o zarzutach
| tvn24

md/pm