Prokuratura umorzyła śledztwo ws. nauczycielki podejrzanej o gwałt

Warszawa

Alina Zielowicz | wiki ( CC BY-SA 3.0)W areszcie śledczym na Grochowie kobieta była od maja

Prokuratura rejonowa w Legionowie, umorzyła śledztwo w sprawie Wilgi H. – dowiedział się portal tvnwarszawa.pl. Kobieta podejrzana o gwałt na uczennicy 27 sierpnia zmarła w celi aresztu na Grochowie. Wstępne wyniki sekcji zwłok potwierdziły, że bezpośrednią przyczyną jej zgonu było wykrwawienie.

Wilga H. podejrzana była o hodowanie marihuany, posiadanie znacznej ilości narkotyków, rozpijanie nieletnich, podawanie im środków odurzających oraz gwałt na nastolatce.

W tej ostatniej sprawie od stycznia prowadzone było postępowanie. - Śledztwo zostało umorzone 2 września z powodu śmierci podejrzanej – potwierdza w rozmowie z tvnwarszawa.pl Ireneusz Ważny z prokuratury rejonowej w Legionowie.

"Wykrwawiła się"

O śmierci Wligi H. pisaliśmy na tvnwarszawa.pl 27 sierpnia.

Jak przekazała wtedy rzeczniczka Służby Więziennej w Warszawie mjr Elżbieta Krakowska, H. miała podcięte gardło. Z wstępnych czynności Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej przeprowadzonych na miejscu zgonu, wynika, że kobieta popełniła samobójstwo.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura okręgowa Praga–Południe. W ubiegły wtorek przeprowadzona została sekcja zwłok denatki. – Mamy jej wstępne wyniki. Badanie potwierdziło, że bezpośrednią przyczyną zgonu było wykrwawienie. Czekamy na pełny raport – mówi Renata Mazur, rzecznik prokuratury okręgowej Warszawa-Praga.

Przeprowadzone będą rutynowe badania – m.in. histopatologiczne i na zawartość alkoholu we krwi. Jak dodaje Mazur, może to potrwać nawet do pięciu tygodni.

Osobne postępowanie wewnętrzne w sprawie śmierci Wilgi H. prowadzi również Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej. – Oczywistym jest, że służby więzienne prowadzą osobne postępowanie. Sprawdzane jest, czy zostały zachowane wszystkie procedury obowiązujące w areszcie – precyzuje Mazur.

Pięć zarzutów dla Wilgi H.

O sprawie Wilgi H. - nauczycielki z podwarszawskiego Legionowa - głośno było cztery miesiące temu. 15 maja kobieta została aresztowana. Usłyszała zarzuty - hodowania marihuany, posiadania znacznej ilości narkotyków, rozpijania nieletnich, podawania im środków odurzających oraz gwałtu nastolatki.

Nauczycielka w 2010 roku rozpoczęła pracę w Zespole Szkół nr 2 w Legionowie. Po kilku miesiącach, rodzice uczniów zwrócili uwagę na nietypowe zachowanie Wilgi H. Według nich, nauczycielka bardzo spoufalała się z uczniami. Dyrektorka Małgorzata Sujak przeprowadziła dyscyplinującą rozmowę ze swoją podwładną. Jednak to nie pomogło. W 2012 roku podjęto decyzję o nieprzedłużaniu umowy z Wilgą H.

Później próbowała sił w jednej z warszawskich szkół, ale zwolniono ją, bo nie wywiązywała się z obowiązków.

W rozmowie z reporterem "Blisko ludzi" TTV uczniowie z legionowskiej szkoły przyznawali, że nauczycielka organizowała w swoim domu imprezy. Nie brakowało na nich alkoholu i narkotyków.

W 2012 roku, 15-letnia wtedy Marta, była uczestniczką jednej z takich imprez. Dziewczyna wchodziła w okres młodzieńczego buntu i nie miała dobrych kontaktów z rodzicami. Według prokuratury, Wilga H. postanowiła wykorzystać to, zdobywając zaufanie dziewczyny. Według śledczych, Marta była wielokrotnie upijana i odurzana narkotykami. Miało też dojść do gwałtu na uczennicy.

Materiał reporterów TTV na temat nieżyjącej już nauczycielki:

Zarzuty wobec nauczycielki. Reportaż "Blisko Ludzi" w TTV
TVN 24

Katarzyna Śmierciak k.smierciak@tvn.pl