Prokuratura przesłucha burmistrza. Co odkrył w Smoleńsku?

Warszawa

Co burmistrz Ursynowa odnalazł w Smoleńsku? | Piotr Guział /burmistrz Ursynowa
Co burmistrz Ursynowa odnalazł w Smoleńsku? | Piotr Guział /burmistrz Ursynowa
Części z prezydenckiego Tu-154 | RMF FM
Co burmistrz Ursynowa odnalazł w Smoleńsku? | Piotr Guział /burmistrz Ursynowa
Co burmistrz Ursynowa odnalazł w Smoleńsku? | Piotr Guział /burmistrz Ursynowa
Co burmistrz Ursynowa odnalazł w Smoleńsku? | Piotr Guział /burmistrz Ursynowa
Części z prezydenckiego Tu-154 | RMF FM
Co burmistrz Ursynowa odnalazł w Smoleńsku? | Piotr Guział /burmistrz Ursynowa
Co burmistrz Ursynowa odnalazł w Smoleńsku? | Piotr Guział /burmistrz Ursynowa
Co burmistrz Ursynowa odnalazł w Smoleńsku? | Piotr Guział /burmistrz Ursynowa

Pojechał do Smoleńska, żeby negocjować umowę partnerską dla Warszawy. Burmistrz Ursynowa przypadkiem trafił jednak również do garażu, w którym jeden z mieszkańców miasta przechowywał szczątki z rozbitego samolotu prezydenckiego. Dziś Piotra Guziała przesłucha w tej sprawie prokuratura wojskowa.

Burmistrz z samorządowcami przyjadą ze Smoleńska do Warszawy rano. Jeszcze dziś mają złożyć wyjaśnienia i przedstawić dokumentację zdjęciową w prokuraturze wojskowej przy Nowowiejskiej.

- Burmistrz rozmawiał już w tej sprawie. Zgłosimy się do prokuratury zaraz po przyjeździe do Warszawy - dodaje w rozmowie z tvnwarszawa.pl Bartosz Dominiak, który razem z burmistrzem Piotrem Guziałem jest w Smoleńsku.

Części wraku w garażuJak napisał "Super Express", delegacja ursynowskich samorządowców podczas wizyty na miejscu katastrofy Tu-154M miała zostać zaczepiona przez okolicznego mieszkańca. Zaprowadził ich do swojego garażu i pokazał m.in. części wraku samolotu. Według informacji gazety mężczyzna mówił, że odkupił szczątki od zbieraczy złomu.

O sprawie pisze też portal RMF24.

- Niezależnie od powyższego pragniemy zauważyć, że w związku z uzyskaniem przez polskich prokuratorów wojskowych procesowych informacji o możliwości przechowywania, na przykład w garażach w pobliżu miejsca katastrofy, fragmentów samolotu Tu-154M jak i osobistych przedmiotów należących do ofiar katastrofy, w szóstym wniosku o pomoc prawną z sierpnia 2010 r. WPO wnosiła o weryfikację tych informacji i, w przypadku ich potwierdzenia, o procesowe zabezpieczenie przedmiotów, a następnie przekazanie ich stronie polskiej - przypomniał w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa.

Jeśli potwierdzą się wtorkowe informacje, Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie - która prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej - podejmie decyzję o skierowaniu stosownego wniosku o pomoc prawną do rosyjskiego Komitetu Śledczego.

Porozumienie o współpracyDelegacja ursynowskich samorządowców udała się do Smoleńska, aby podpisać porozumienie o współpracy między tym rosyjskim miastem a Warszawą. Podpisane w poniedziałek porozumienie dotyczy m.in.: kultury, oświaty, sportu oraz wspólnej ochrony zabytków w ramach badania historycznego i kulturowego dziedzictwa obu narodów.

Oględziny po katastrofie

W październiku 2010 r. oględzin miejsca katastrofy w Smoleńsku dokonała - na wniosek polskiej prokuratury - grupa polskich archeologów i geofizyków. Prokuratura podawała, że oględziny miały na celu odnalezienie ewentualnych pozostałych szczątków ofiar, fragmentów samolotu, jego wyposażenia oraz ruchomości należących do osób znajdujących się na pokładzie. Grupa odnalazła wtedy ponad 5 tys. przedmiotów związanych z katastrofą. Dokumenty z tych prac polska prokuratura uzyskała w kwietniu ubiegłego roku.

par/mz