Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Prokuratura po przesłuchaniu 14-latki: zdarzenie pozostawiło w niej traumę

Warszawa

Policja szuka sprawcyTVN24
wideo 2/3

Sąd i prokuratura przesłuchali 14-letnią dziewczynkę pochodzenia tureckiego, która na początku stycznia została napadnięta na Ochocie. "Opisała wygląd i zachowanie napastnika" - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński. Dziewczynka ma być przesłuchana jeszcze raz.

Przesłuchanie nastolatki odbyło się w dwóch terminach: 10 i 18 stycznia. Jak napisał w oświadczeniu Łapczyński, dziewczynka była przesłuchana przez sąd, przy udziale prokuratora i w obecności psychologa.

Będzie jeszcze jeden termin

"Zakończyła się zasadnicza część przesłuchania, polegająca na złożeniu przez pokrzywdzoną relacji na temat przebiegu zdarzenia. Wyznaczono kolejny termin przesłuchania, na których okazywane będą pokrzywdzonej materiały poglądowe z akt sprawy" - podał prokurator Łapczyński. Śledczy chcą sprawdzić, czy wskazane materiały (na przykład nagrania monitoringu) mogą mieć związek ze zdarzeniem. Rzecznik prokuratury przyznał też, że 14-latka złożyła zeznania, "co do zasady zgodne" z relacją przedstawioną wcześniej przez jej ojca, który po całym zdarzeniu złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. "Z relacji pokrzywdzonej, poza samym opisem przebiegu zdarzenia, wynika, że zdarzenie pozostawiło w niej dużą traumę. Stara się o tym nie myśleć i zapomnieć o tym, co się stało" - czytamy w informacji Łapczyńskiego.

Opisała wygląd i zachowanie napastnika

W czasie przesłuchania dziewczyna opisała wygląd napastnika i sposób jego zachowania. Jednak z uwagi na dobro poszkodowanej, prokuratura nie chce ujawniać szczegółów zeznań. "Trwają intensywne czynność mające na celu ustalenie sprawcy przestępstwa. Pod tym kątem analizowane są nagrania z zabezpieczonego monitoringu" - podsumowuje Łapczyński. Do ataku na 14-letnią dziewczynkę doszło na ulicy Słupeckiej na Ochocie. Zdarzenie odbiło się głośnym echem. Do sprawy odniósł się m.in. premier Mateusz Morawiecki oraz minister (wtedy jeszcze spraw wewnętrznych i administracji, dziś - obrony narodowej) Mariusz Błaszczak. Oświadczyli, że takie sytuacje są niedopuszczalne, a sprawa powinna być potraktowana priorytetowo i szybko wyjaśniona. Głos w sprawie ataku zabrali też radni dzielnicy Ochota, którzy w przyjętym jednogłośnie stanowisku potępili zdarzenie. "Zero tolerancji dla rasizmu, uprzedzeń i dyskryminacji w każdej postaci" - napisali.

kw/mś