Prokuratura bada aferę bemowską

Warszawa

warszawa.wikia.com//CCBYSAJest śledztwo na Bemowie

Jest śledztwo w sprawie tak zwanej afery bemowskiej. Po doniesieniach byłego wiceburmistrza tej dzielnicy, który wytykał lokalnym władzom nieprawidłowości, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego burmistrza Jarosława Dąbrowskiego i obecnego - Alberta Stomę, złożyła Bemowska Wspólnota Samorządowa. Jak ustaliliśmy, sprawą zajmuje się wydział przestępczości gospodarczej prokuratury okręgowej.

Początkowo sprawą zajęła się prokuratura rejonowa na Woli, jednak - ze względu na zakres sprawy - śledztwo przejął wydział przestępczości gospodarczej prokuratury okręgowej.

- Jest prowadzone w sprawie niegospodarności i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych – powiedziała w rozmowie z tvnwarszawa.pl prokurator Katarzyna Jakacka, naczelniczka wydziału VI prokuratury okręgowej.

To sprawdzą śledczy

Śledczy informują, że zbadają doniesienia o:

- wypożyczaniu sprzętu elektronicznego urzędnikom i ich rodzinom;

- korzystaniu ze służbowego auta przez osoby nieuprawnione;

- zawieraniu fikcyjnych umów o dzieło i zlecenie w Bemowskim Centrum Kultury oraz złe traktowanie pracowników;

- tworzeniu fikcyjnych etatów w Centrum Promocji Zdrowia i Edukacji Ekologicznej oraz fikcyjnych umów o dzieło zawieranych pomiędzy Bemowskim Centrum Kultury a urzędnikami bemowskiego ratusza.

Pod lupą prokuratora znajdzie się również Bemowski Ośrodek Sportu i Rekreacji, który miał odnotować stratę.

Zobacz pismo z prokuratury

Śledztwo toczy się również w sprawach: podrabiania listy obecności pracowników urzędu i podległych mu jednostek oraz przyjmowania korzyści majątkowej przez bemowskich urzędników przy budowie przedszkola w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Zobacz całe pismo Bemowskiej Wspólnoty Samorządowej:

Zawiadomienie do prokuratury
Bemowska Wspólnota Samorządowa
Zawiadomienie do prokuratury
Bemowska Wspólnota Samorządowa

Afera na Bemowie

Burzę na Bemowie rozpętał wiceburmistrz dzielnicy Paweł Bujski. Pod tym, jak został odwołany, wydał oświadczenie, w którym oskarżył wiceprezydenta Dąbrowskiego oraz władze i urzędników bemowskiego ratusza m.in. o nepotyzm, mobbing, nadużywanie władzy i niejasności przy inwestycjach. Dąbrowski nazwał zarzuty Bujskiego "bredniami" i zapowiedział proces.

Hanna Gronkiewicz-Waltz zdecydowała o kontroli urzędu dzielnicy. Jeszcze przed ogłoszeniem jej wyników Dąbrowski podał się do dymisji. Tłumaczył, że "nie chce być obciążeniem dla pozytywnego wizerunku Hanny Gronkiewicz-Waltz". Sprawa trafiła też do prokuratury, która do końca miesiąca ma podjąć decyzję, czy zostanie wszczęte śledztwo.

Portal tvnwarszawa.pl dotarł do pierwszych wniosków płynących z kontroli. Największe wątpliwości kontrolerów wzbudziły brak regulaminu korzystania ze służbowego auta i umowy zlecenia dla rodzin pracowników bemowskiego urzędu. Ostateczne wyniki kontroli mają być znane za kilka tygodni.

Bartłomiej Frymus - b.frymus@tvn.pl /mz