Prokurator w przedszkolu. Jest śledztwo po zatruciu

Warszawa

TVN24Łukasz Łapczyński o zatruciu w podwarszawskim przedszkolu

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wszczęła śledztwo w sprawie zatrucia się dzieci z przedszkola w podwarszawskim Chotomowie. Dyrektor placówki został już przesłuchany.

O sprawie pisaliśmy na tvnwarszawa.pl w niedzielę. Blisko setka dzieci z jednego przedszkola, z bólami brzucha i wymiotami trafiła do szpitala.

W poniedziałek placówkę skontrolował sanepid. We wtorek o rozpoczęciu śledztwa poinformowała prokuratura.

Trzy lata więzienia

- Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób, poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego - poinformował rzecznik prokuratury Warszawa Praga Łukasz Łapczyński.

Dodał, że śledztwo zostało wszczęte w oparciu o materiały dowodowe zebrane przez policjantów z Jabłonny. Sprawdzono wodę, dostawców, przesłuchano dwie osoby - naczelnika wydziału oświaty urzędu gminy Jabłonna oraz dyrektora przedszkola w Chotomowie.

- Osoby te złożyły szczegółowe zeznania w zakresie funkcjonowania placówki, dostawców żywności, liczby osób zatrudnionych na kuchni oraz osób, które wydają posiłki dzieciom - podał Łapczyński.

Zapewnił, że prokuratura jest w kontakcie z innymi służbami i czeka na wyniki od sanepidu. - Jesteśmy w trakcie zabezpieczania dokumentacji medycznej. W toku postępowania będziemy sprawdzać, czy doszło do zaniechań skutkujących zagrożeniem dla życia lub zdrowia dzieci i ewentualnie kto za to odpowiada - mówił.

Jeżeli śledczy wskażą winnego, będzie mu groziło mu do trzech lat więzienia.

Bóle brzucha, wymioty

Pierwszą informację w tej sprawie otrzymaliśmy na Kontakt 24 w sobotę późnym wieczorem od jednego z rodziców. W relacji przeczytaliśmy o bólach brzucha, wymiotach i gorączce.

W niedzielę informację tę potwierdził rzecznik Michał Smoliński, który w mediach społecznościowych opublikował oświadczenie, w którym napisał, że do zatrucia doszło w czwartek."Choć nie znamy jeszcze wyników laboratoryjnych, wiele wskazuje na to, że zachorowania wywołała salmonella lub bakteria E.coli" – informował.

Dalej zapewnił, że zaraz po stwierdzeniu pierwszych przypadków zatrucia, pracownicy przedszkola powiadomili rodziców o sytuacji. Zaapelowali też o zgłaszanie do lekarza wszystkich niepokojących objawów, które zostaną zaobserwowane u dzieci.

Sanepid przeprowadził kontrolę w przedszkoluTVN24
wideo 2/4

kz/pm