Przygotuj się na:

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości wiążą się z ogromnymi utrudnieniami. Bieg Niepodległości przetnie miasto na pół, a wzdłuż trasy marszu narodowców już od samego rana ustawione będą betonowe zapory.

Projekt uchwały w sprawie wykupu mieszkań komunalnych odrzucony

Warszawa

Konferencja PiS przed radą miastaTVN24
wideo 2/2

Po burzliwej dyskusji Rada Warszawy głosami klubu PO-KO odrzuciła projekt uchwały w sprawie wykupu mieszkań komunalnych zgłoszony przez klub radnych PiS. Projekt zakładał, że niektórzy najemcy takich mieszkań mogliby je wykupić z bonifikatą.

Przeciwko przyjęciu projektu uchwały opowiedziało się 37 radnych, za było 16, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Projekt

Projekt w sprawie wykupu mieszkań komunalnych był jedynym punktem harmonogramu zwołanej w czwartek na wniosek klubu radnych PiS nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy. Spotkał się on z bardzo dużym zainteresowaniem mieszkańców, którzy wypełnili całe trybuny sali posiedzeń. Część z nich zabrała również głos w czasie dyskusji.

Zgodnie z projektem uchwały wykup mieszkań komunalnych miał być możliwy dla osób, które są najemcami lokalu przez co najmniej 10 lat. Albo od 5 lat są najemcami i jednocześnie od 15 lat lokal zamieszkują. Mogłyby one wykupić taki lokal z odpowiednią bonifikatą.

Pierwotnie w przypadku budynków przedwojennych miało być to 90 procent, dla budynków wybudowanych za czasów komunizmu - 80 procent, a dla wybudowanych po 1989 r. - 70 procent. Jednak zgodnie ze złożoną autopoprawką bonifikata 80-procentowa miałaby obejmować budynki powstałe do 1995 r., a bonifikata 70-procentowa - budynki wybudowane po 1995 r.

"Błędy legislacyjne"

W dyskusji nad projektem wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska podkreślała, że dokumenty strategiczne gminy wskazują na konieczność rozwoju zasobu mieszkalnego miasta, a nie jego sprzedaży.

- Sprzedaż nie umożliwi odtworzenia zasobu w ramach budownictwa. W tej chwili mamy ponad 81 tys. mieszkań komunalnych, jak wynika z naszych dokumentów. Aby na bieżąco realizować potrzeby najuboższych mieszkańców naszego miasta, nasz zasób powinien wynosić 100 tys. mieszkań i to powinno być naszym celem - mówiła.

- Naszym podstawowym obowiązkiem jako gminy, jako miasta Warszawy jest zaspakajanie potrzeb mieszkaniowych, a nie sprzedawani lokali - podkreśliła wiceprezydent. Jak dodała, sprzedaż doprowadzi do tego, że w zasobie miejskim pozostaną "tylko lokale socjalne o niskim standardzie".

Kaznowska podkreśliła też, że projekt zawiera "bardzo istotne błędy legislacyjne". - Projekt jest niespójny i robi wrażenie kompilacji kilku przepisów, nie reguluje sprzedaży lokali w sposób kompleksowy, traktuje wyłącznie o sprzedaży bezprzetargowej - wymieniała.

Odnosząc się do kwestii bonifikaty, Kaznowska wskazywała, że nie powinna być ona różnicowana tylko i wyłącznie w zależności od wieku budynku. - Ponieważ mamy budynki wybudowane przed wojną, ale [niektóre z nich - red.] są po kompleksowym remoncie" - wskazała.

"Problem powinien być już dawno załatwiony"

Radny PiS Sebastian Kaleta wskazywał, że omawiany problem "powinien być już dawno załatwiony". - Dzisiaj na sali są mieszkańcy. Wy mówicie, że są ludzie w kolejce (po mieszkania komunalne – red) i w związku z tym nie mogą się ci mieszkańcy uwłaszczyć się na mieszkaniach, w których mieszkają nierzadko kilkadziesiąt lat - zwracał się do radnych PO-KO.

- Niezależnie od tego, jak dzisiaj zagłosujecie, jakich argumentów będziecie próbowali użyć, próbujecie odebrać mieszkańcom podstawowe, konstytucyjne - często mówicie o konstytucji - prawo do mieszkania - powiedział.

Kaleta dodał, że w zgłoszonym przez radnych PiS projekcie chodzi o to, "żeby każda z rodzin, która jest w tych mieszkaniach, poczuła, że jest u siebie, że nikt ich nie przegoni".

"Klaszczecie dla siebie"

- Szczególnie serdecznie chciałbym przywitać mieszańców, bo ta sesja jest dla was – podkreślił z kolei radny PiS Wiktor Klimiuk, co zostało przyjęte przez mieszkańców brawami.

- Słysząc argumenty przedstawicieli miasta czy radnych Koalicji, wydaje się, że kiedy uchwalimy tę uchwałę, to za tydzień-dwa cały zasób komunalny Warszawy zniknie - ironizował. Podkreślił, że podobna uchwała obowiązywała "wiele lat". - Nie każdy chce i też nie każdy może wykupić lokal, w którym mieszka - wskazywał.

Radny przyznał, że w projekcie można by wprowadzić cezurę, zgodnie z którą nie będzie możliwy wykup lokali wybudowanych od danego roku, jednak nikt z radnych PO-KO nie zgłosił takiego pomysłu. - Mieliście państwo szansę, mogliście to robić przez pięć lat - powiedział. - Państwo nie złożyliście żadnych uwag - dodał, odnosząc się do przedstawionego projektu.

- Kiedy był przestawiany projekt uchwały, klaskali mieszkańcy. Kiedy wy przedstawiacie argumenty, klaszczecie dla siebie - zwrócił się z kolei do radnych PO-KO radny PiS Oliwier Kubicki.

PAP/kz/pm