Premier o janosikowym: "Szukamy sposobu, by odciążyć stolicę"

Warszawa

- W 2015 roku w budżecie trzeba będzie znaleźć środki na wyrównania dla tych, którzy stracą na zmianie systemu janosikowego; dzisiejszy system jest przestarzały - oświadczył w poniedziałek w Siemianowicach Śląskich premier Donald Tusk.

- Z całą pewnością dzisiejszy mechanizm janosikowego jest przestarzały i nie odpowiada rzeczywistości. Jestem przekonany, że w 2015 r. janosikowe w tym kształcie przestanie istnieć - powiedział Tusk.

2 mld dla wyrównania strat

Premier oświadczył, że nad zmianami będą pracować ministrowie: finansów Jacek Rostowski, administracji i cyfryzacji Michał Boni oraz szef kancelarii premiera Jacek Cichocki.

- Będziemy szukali takiego sposobu, aby zminimalizować zagrożenie dla słabszych, czyli znaleźć w 2015 r. środki w budżecie, żeby wyrównać im straty, ale jednocześnie odciążyć od janosikowego takie podmioty, jak niektóre miasta śląskie, Warszawa czy Mazowsze - mówił Tusk.

Jak dodał, w całej sprawie chodzi o wielkie pieniądze. - Na przykład ponad 2 mld zł musielibyśmy dać z budżetu, żeby wyrównać wszystkim straty, gdybyśmy wszystkich zwolnili z płacenia janosikowego. To są za duże pieniądze, żeby dziś ot tak zapowiedzieć zwolnienie wszystkich z płacenia - powiedział szef rządu.

Problem dla Warszawy

Janosikowe to system subwencji, w ramach którego bogatsze samorządy przekazują biedniejszym część swoich dochodów. Janosikowe to przede wszystkim problem Warszawy i Mazowsza. Według władz tego regionu, jeżeli województwo będzie musiało zapłacić pozostałe raty janosikowego, na koniec roku zabraknie pieniędzy na wszystkie inne płatności. Mazowsze musi zaciągać kredyty na kolejne raty, ale doszło już do kresu możliwości dalszego zadłużania się - argumentuje samorząd województwa.

Skarbnik Mazowsza o "janosikowym"
Dawid Krysztofiński, tvnwarszawa.pl

PAP/ran