Pręgierz, kuna i kramy. Odkrycia na staromiejskim rynku

Warszawa

Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.plNa rynku odkryto relikty

Wieki temu na warszawskim rynku zamykano przestępców w klatce lub przykuwano do pręgierza. Ślady tych specyficznych urządzeń, a także inne wyjątkowe relikty, odkopała ekipa remontująca nawierzchnię w sercu Starego Miasta. Przyjrzeli im się także archeolodzy.

W znacznej części rynek to teraz teren prac remontowych. Mówiąc w dużym skrócie, robotnicy zdejmują kostkę, by później na nowo, równo, ją położyć. W trakcie prac odkryto relikty, o których wielu nie miało zielonego pojęcia.

Publiczne wymierzanie kary

- W trakcie usuwania i wymiany nawierzchni, prowadzony jest nadzór archeologiczny. Polega na rozpoznaniu i zadokumentowaniu nawarstwień kulturowych (nanoszonej przez wieki ziemi – red.) oraz reliktów architektury - mówi tvnwarszawa.pl Karolina Blusiewicz, archeolog z Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. - Prowadzony jest równocześnie z robotami, bez ich wstrzymywania, w szybkim tempie, przy współpracy z ekipą budowlaną – dodaje.

Co dotychczas przyniosła ta współpraca?

Po stronie północnej rynku, przy pierzei, gdzie znajduje się siedziba muzeum historycznego, znaleziono ceglane fundamenty kuny (bliżej wschodniego narożnika rynku) i pręgierza (bliżej zachodniego). – Oba urządzenia służyły do publicznego wymierzania kary. Kuna to żelazna klatka zbudowana w 1647 r., w której wystawiano na publiczne potępienie drobnych przestępców i oszustów. Znajdowała się na rynku do około 1810 r. Z kolei do pręgierza przykuwano osoby skazane na chłostę i napiętnowanie. Został on zburzony pod koniec XVIII w. - wyjaśnia Blusiewicz. I zaznacza, że odkrycie samych fundamentów nie pozwoliłoby stwierdzić, czego były częścią.

- Określenie funkcji tych urządzeń było możliwe, dzięki planowi dekoracji rynku z 1764 r. przygotowanego na uroczystości koronacyjne Stanisława II Augusta. Tam wyrysowano, co i gdzie się znajdowało - wyjaśnia archeolog z muzeum. – Sama koronacja odbyła się w katedrze św. Jana, a rynek zwyczajowo dekorowano przy tej okazji – dodaje.

Fragment drewnianego wodociągu wzdłuż zachodniej pierzei | K. Blusiewicz
Ceglany fundament pręgierza w północnej części | E. Więcek
Ceglany fundament kuny | K. Blusiewicz
Fundament osiemnastowiecznych kramów | K. Blusiewicz
Fundament osiemnastowiecznych kramów | K. Blusiewicz
Fragment drewnianego wodociągu wzdłuż zachodniej pierzei | K. Blusiewicz
Ceglany fundament pręgierza w północnej części | E. Więcek
Ceglany fundament kuny | K. Blusiewicz
Fundament osiemnastowiecznych kramów | K. Blusiewicz
Fundament osiemnastowiecznych kramów | K. Blusiewicz
Fragment drewnianego wodociągu wzdłuż zachodniej pierzei | K. Blusiewicz
Plan ratusz i kramów z 1764 roku
oprac. W. Pela / Almanach Muzealny

Ale na tym nie koniec archeologicznych odkryć.

W północnej części rynku dokopano się do fragmentu ceglanej obudowy studni miejskiej, która również znalazła się na planie z 1764 r. - Odsłonięto też część ceglanego fundamentu niepodpiwniczonych osiemnastowiecznych kramów wykonanych z charakterystycznej szerokiej na 55-60 mm cegły. Kramy otaczały budynek ratusza, który stał na środku rynku, co najmniej od 1429 r. do początku XIX wieku - wyjaśnia Blusiewicz.

Nie lada znaleziskiem okazał się wodociąg zbudowany z… drewna. Odkryto go w trakcie prowadzonych równocześnie prac przy wymianie instalacji po zachodniej stronie rynku. - Prawdopodobnie pochodzi z XVIII wieku. Pobrano próbki drewna do badań, które być może pozwolą na dokładne określenie czasu powstania tego wodociągu – mówi archeolog.

I dodaje: - Pozostałe obiekty na rynku, czyli dalszy ciąg kramów oraz fundamenty ratusza zostały bardzo dokładnie rozebrane w 1817 r. Pozostały po nich wyłącznie negatywy, czyli ślady po wkopach fundamentowych wypełnione gruzami.

Zachowane pod ziemią

Archeolodzy podkreślają, że relikty są ważne z punktu widzenia nauki, ale zostały już zabezpieczone i zasypane. Dlaczego?

- Są w złym stanie i zachowały się szczątkowo, co uniemożliwia ich eksponowanie w płycie rynku. Zostaną jednak zachowane pod nawierzchnią rynku dla przyszłych pokoleń, a uzyskane informacje o zabudowie będą w przyszłości wykorzystane przez Muzeum Historyczne m.st. Warszawy – podaje Blusiewicz.

Prace remontowe na Rynku Starego Miasta mają potrwać do listopada. Kolejnych odkryć można spodziewać się, gdy robotnicy przeniosą się na jego południową część.

CZYTAJ WIĘCEJ O REMONCIE NAWIERZCHNI STARÓWKITAK WYGLĄDAŁ POCZĄTEK PRAC NA RYNKU:

Related content

Andrzej Rejnson