Prawnik skazany za szpiegostwo na rzecz Rosji

Warszawa

Ogłoszenie wyrokuMateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
wideo 2/6

Cztery lata więzienia dla prawnika Stanisława Sz., oskarżonego o szpiegostwo na rzecz Rosji. Taki nieprawomocny wyrok wydał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie. Według sądu, Stanisław Sz. przeszedł przeszkolenie wywiadowcze GRU i wykonywał zlecone mu zadania, m.in. dotyczące gazoportu w Świnoujściu.

Sąd jawnie ogłosił sentencję wyroku (ma taki prawny obowiązek), ujawnił też fragmenty uzasadnienia. Sędzia Agnieszka Domańska wskazała w nim, że od 2012 r., po spotkaniach operacyjnych z oficerami GRU, Sz. przeszedł przeszkolenie wywiadowcze i zobowiązał się do postawionych przez GRU zadań - uzyskania informacji, w tym niejawnych, o polskiej energetyce, przede wszystkim o gazoporcie.

Na celownik wziął gazoport

Według sądu, Sz. zobowiązał się m.in. do "uzyskania dostępu i skopiowania" niejawnego raportu NIK ws. umów gazowych oraz gazoportu i o terminie jego otwarcia; dostał się też na sejmową komisję ws. energetyki w celu zdobycia "nieoficjalnych informacji" w tej sprawie. Dokonał też rozpoznania polskich dziennikarzy z branży energetycznej pod kątem ich wykorzystania w promowaniu polityki rosyjskiej. Chciał też uzyskać staż w Ministerstwie Gospodarki, zatajając, że ma obywatelstwo Rosji.

Sędzia dodała, że Sz. "uzyskiwał informacje i naprowadzenia osobowe, w tym w zakresie uzyskania dostępu do raportu NIK". Według sądu przekazał oficerowi GRU charakterystykę jednego z pozyskanych źródeł osobowych.

Zdaniem sądu, Sz. prowadził też kampanię propagandową przez publikacje artykułów deprecjonujących polską politykę energetyczną, a zgodnych z polityką rosyjską. - W swej działalności wykorzystywał zatrudnienie w kancelarii prawniczej - dodał sąd.

- Sz. nie przyznawał się do zarzutu, za który groziło mu od roku do 10 lat więzienia. Obrona wnosiła o uniewinnienie - mówił mec. Grzegorz Kucharski. Jego zdaniem w sprawie były "istotne braki dowodowe". Prokuratura wniosła o sześć lat więzienia.

"Specjalnie zabezpieczona sala"

Akt oskarżenia wobec Sz. skierował do sądu mazowiecki wydział departamentu Prokuratury Krajowej ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji.

Proces zaczął się we wrześniu 2016 r. Toczył się niejawnie, w specjalnie zabezpieczonej sali sądu - ze względu na ważny interes państwa oraz wykorzystywanie materiałów objętych ustawą o ochronie materiałów niejawnych. Zgodnie z prawem sentencja wyroku musi być jawna.- Sz. (ma podwójne obywatelstwo) oraz podpułkownik Wojska Polskiego Zbigniew J. zostali aresztowani w październiku 2014 r. Sprawy wojskowego i cywila łączą się, ale związek nie polega na tym, że ze sobą współdziałali - mówił PAP w 2014 r. ówczesny prokurator generalny Andrzej Seremet. Obaj mieli szpiegować dla rosyjskiego wywiadu wojskowego. W 2016 r. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie skazał J. na 6 lat więzienia (dobrowolnie poddał się on karze).

PAP/ran/pm/b