Prawie cały mecz Legii w dziesiątkę. Cracovia z tego nie skorzystała

Warszawa

Już od 12. minuty Legia musiała sobie radzić w Krakowie w dziesiątkę. Gola nie straciła i nie strzeliła. Cracovia nie odniosła jeszcze w tym sezonie zwycięstwa i zamyka ligową tabelę.

W Cracovii, tuż przed zamknięciem okna transferowego, doszło do kilku zmian. Podpisano kontrakt z doświadczonym pomocnikiem Januszem Golem, grającym ostatnio w rosyjskim Amkarze Perm oraz wypożyczono Airama Cabrerę z trzecioligowego Extremadura UD. Dla Hiszpana ekstraklasa nie jest nowością - dwa lata temu reprezentował barwy Korony Kielce, dla której zdobył 16 bramek.

Czerwona kartka dla Pazdana

Obydwu tych piłkarzy trener Michał Probierz wystawił do podstawowego składu. Szkoleniowiec Pasów nie mógł jednak kierować grą swoich zawodników, bo za przepychanki z zawodnikiem Piasta Gliwice Urosem Korunem przed tygodniem został zdyskwalifikowany na dwa spotkania i mecze może oglądać jedynie z trybuny. Na ławce rezerwowych zastąpił go asystent Grzegorz Kurdziel.

Z kolei w Legii trener Sa Pinto dał okazję debiutu prawemu obrońcy Pawłowi Stolarskiemu, pozyskanemu 14 sierpnia z Lechii Gdańsk. Ponadto Portugalczyk dokonał zmiany w bramce - miejsce Arkadiusza Malarza zajął Radosław Cierzniak, który poprzednio w meczu ekstraklasy stał między słupkami 27 sierpnia 2017 roku przeciwko Zagłębiu Lubin (2:1).

W 12. minucie Michał Pazdan powalił Cabrerę i arbiter Paweł Gil bez wahania pokazał mu czerwoną kartkę. Legia nastawiła się na obronę remisu.Nie przychodziło jej to z trudem, Cracovia nie potrafiła przeprowadzić groźnych ataków. Dopiero w 43. minucie Cornel Rapa oddał niezły strzał zza pola karnego, a Cierzniak wybił zmierzającą pod poprzeczkę piłkę. Chwilę później, po sprytnie rozegranym rzucie rożnym, Javi Hernandez wbiegł z piłką w pole karne, lecz jego podanie przed bramkę zostało zablokowane. W 52. minucie Hernandez dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę Rapy, a ten posłał piłkę nad poprzeczką.

Dwie znakomite okazje

Legia bardzo rzadko przedostawała się w pobliże bramki gospodarzy. W 61. minucie Carlitos strzałem z około 40 metrów starał się przelobować Macieja Gostomskiego - piłka przeleciała nad poprzeczką.W końcówce goście mieli dwie znakomite okazje, aby zapewnić sobie zwycięstwo. Domagoj Antolić podał do Michała Kucharczyka. Strzał legionisty, oddany z kilku metrów, Gostomski obronił. Za moment Cafu trafił piłką w poprzeczkę.Z kolei w ostatniej akcji meczu Mateusz Wdowiak idealnie podał do Hernadeza. Ten spudłował. Cracovia nie wykorzystała ogromnej szansy, by pokonać Legię po raz pierwszy od 10 kwietnia 2005 roku.

Czytaj także na sport.tvn24.pl

rk