Praski Koneser z pieniędzmi. Wiosną budowa się rozpędzi

Warszawa

Najnowsze wizualizacje zabudowy Konesera | materiały inwestora
Najnowsze wizualizacje zabudowy Konesera | materiały inwestora
Najnowsze wizualizacje zabudowy Konesera | materiały inwestora
Najnowsze wizualizacje zabudowy Konesera | materiały inwestora
Najnowsze wizualizacje zabudowy Konesera | materiały inwestora
Najnowsze wizualizacje zabudowy Konesera | materiały inwestora
Najnowsze wizualizacje zabudowy Konesera | materiały inwestora
Najnowsze wizualizacje zabudowy Konesera | materiały inwestora
Najnowsze wizualizacje zabudowy Konesera | materiały inwestora
Najnowsze wizualizacje zabudowy Konesera | materiały inwestora
Najnowsze wizualizacje zabudowy Konesera | materiały inwestora

Z boku może się wydawać, że na terenie dawnej fabryki wódek Koneser niewiele się dzieje. To jednak cisza przed burzą. Inwestor pozyskał właśnie strategicznego partnera finansowego i zapowiada, że wiosną przyszłego roku, obok kilku już pracujących żurawi, wyrośnie las kolejnych.

- Prawdziwe przyspieszenie nastąpi w przyszłym roku - zapowiada w rozmowie z tvnwarszawa.pl Rafał Szczepański, prezes funduszu BBI Development, właściciela terenów dawnego Konesera przy Ząbkowskiej.

Fundusz podpisał właśnie umowę z innym dużym graczem na rynku nieruchomości, firmą Liebrecht & wooD. - Z tym samym partnerem kończymy budować biurowiec przy placu Unii. Nabraliśmy do siebie zaufania i zamierzamy kontynuować współpracę przy Koneserze - zapowiada Szczepański.

Zaczną pod ziemią

Teren dawnej fabryki wódek przy Ząbkowskiej to 5 hektarów gruntu (dla porównania: Stare Miasto ma około 10 ha) oraz kilka zabytkowych budynków. Na razie udało się wyremontować jeden - dawny budynek dyrekcji wraz z kordegardą. Dziś zajmuje go biuro BBI i należąca do funduszu pracownia architektonicznej. To tu dopracowywany jest projekt pozostałych budynków.

Inwestycja podzielona została na 3 etapy. Realizacja i budowa nowych mieszkań w narożniku ulic Markowskiej i Białostockiej już trwa. W drugim etapie zacznie się zabudowa centralnego kwartału - czyli terenu, na którym wcześniej stały hale fabryczne nie wpisane do rejestru zabytków - oraz rewitalizacja pozostawionych zabudowań. Najpierw od strony ulicy Białostockiej powstawanie parking podziemny. Gdy ta część inwestycji "wyjdzie z ziemi", ruszy budowa reszty i rewitalizacja budynków najbliżej Ząbkowskiej. Na samym końcu powstać ma zabudowa mieszkaniowa od strony ulicy Nieporęckiej.

12 pozwoleń na jedną budowę

Kwartał centralny to zabudowa komercyjna: biura, lokale handlowe i usługowe. To właśnie przy ich realizacji i komercjalizacji BBI wspierać ma Liebrecht & wooD. Części mieszkalne BBI zrealizuje samodzielnie.

Cały teren, choć ogrodzony historycznym murem fabryki, ma być otwarty i dostępny dla każdego. Co więcej - wyeliminowany zostanie tu całkowicie ruch samochodowy. Nawet dostawy odbywać się będą pod ziemią, a na powierzchni rządzić mają piesi. Znajdzie się też miejsce dla rowerzystów.

- Zabudowa kwartału centralnego to w sumie 12 odrębnych inwestycji i tyle samo pozwoleń na budowę. Teren jest objęty planem miejscowym, więc wiemy, co można tu zbudować, ale wszystko uzgadniane jest z konserwatorem zabytków i to musi trwać - przyznaje Krzysztof Matwiejuk z biura Juvenes Projekt. I dodaje: - Do końca września złożymy 6 lub 7 wniosków o pozwolenia na budowę. Pozostałe wnioski powinny być gotowe do końca roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wiosną przyszłego roku na działce widać będzie las żurawi.

- Można powiedzieć, że to najprostsza część inwestycji - dorzuca Szczepański. Choć od razu zastrzega: - To nie znaczy, że ją lekceważymy. Modernizacja budynku dyrekcji była dla nas niezwykle cennym doświadczeniem, zastosowaliśmy tam wiele wyjątkowych rozwiązań, które dały świetny efekt i przyniosły nam uznanie konserwatorów. Nie chcemy tego zaprzepaścić, dlatego rewitalizacji pozostałych budynków też będziemy doglądać sami. Nie jesteśmy z tych, którzy "remontują" zabytki koparką - zapewnia.

Z kulturą, ale bez designu

Wciąż nie wiadomo, co znajdzie się w dawnym budynku rektyfikacji z charakterystycznym wysokim kominem. Inwestor zapowiadał, że chce tu stworzyć filię Muzeum Narodowego, w której wystawiane mogłyby być perły polskiego designu, dziś skrywane w magazynach. - Do tanga trzeba dwojga - mówi dziś o rozmowach z Muzeum Narodowym Szczepański. Ale zastrzega: - Nie zmienia się jedno. Ten budynek będzie przeznaczony na kulturę, będzie miał funkcję publiczną. Od tego pomysłu nie odstępujemy.

Jak informuje BBI, cała inwestycja ma się zakończyć w 2016 lub 2017 roku. W tym samym czasie planowane jest zakończenie dwóch innych inwestycji firmy - biurowca, który ma stanąć na miejscu domu towarowego Sezam (czeka na pozwolenia na budowę) i budynku, który ma powstać w miejscu dawnego pasażu Simonsa przy długiej (BBI chce tę działkę dostać od miasta w zamian za kino Wars na Nowym Mieście. Trwa procedura wyceny i podziału).

Kolejną znaczącą inwestycją BBI ma być 170-metrowy wieżowiec na działce archidiecezji warszawskiej, na rogu Emilii Plater i Nowogrodzkiej (powołana w tym celu z kościołem spółka czeka na uchwalenie planu miejscowego dla tego terenu, który dopuści wysoką zabudowę - dopiero wtedy przystąpi do prac nad projektem budowlanym).

Tak będzie wyglądała zabudowa Konesera
materiały inwestora

Karol Kobos