Praska szopka polityczna

Warszawa

| http://www.megx.defot. TVN Warszawa

Kto rządzi na Pradze Północ? Pytane o to dwie strony sporu odpowiadają zupełnie inaczej. – To my wygraliśmy wybory i sprawujemy władzę – przekonywał w "Miejskim Reporterze" Marcin Dąbrowski radny PO. – W tej chwili większość ma PiS i Praska Wspólnota Samorządowa – mówił kolejny gość TVN Warszawa, Jacek Wachowicz.

Sytuacja w radzie Pragi Północ coraz bardziej wymyka się spod kontroli stołecznego ratusza i coraz bardziej zaczyna przypominać kabaret. Platforma i SLD mają swoją przewodniczącą – Elżbietę Kowalską –Kobus, natomiast PiS i Praska Wspólnota przewodniczącego i politycznego przywódcę – Jacka Wachowicza.

Igor Sokołowski, prowadzący program "Miejski Reporter" starał się dociec, co dalej będzie działo się na Pradze i dlaczego radni PO przerwali po raz kolejny sesję.

Mniejszość trzyma w szachu większość

- Poniedziałkowa sesja została przerwana, bo radni PiS-u i Praskiej Wspólnoty urządzili happening, cały czas przerywali, zgłaszali różne uwagi, uniemożliwili prowadzenie obrad – wyjaśniał radny Marcin Dąbrowski z PO.

- A poprzednie sesje dlaczego były przerywane? Dlaczego przerwali państwo tę, podczas której wybrano Jacka Sasina burmistrzem?- dociekał Sokołowski. (Przypomnijmy, to od tego momentu trwa polityczny pat na Pradze)

- Bo mieliśmy arytmetyczną większość- odpowiedział bez zastanowienia radny PO.

- Nie mieliście, wskazuje na to głosowanie – zauważył Sokołowski.

- Klub PO miał wtedy 9 radnych, klub SLD 3 a wiadomo, że to daje razem 12 - kontynuował Marcin Dąbrowski.

- Ale jedna osoba zagłosowana inaczej, czy niekorzystny wynik głosowania jest dla państwa powodem przerwania rady? – dopytywał dalej prowadzący.

- Sesja została przerwana aby ustalić skąd taki wynik głosowania – przyznał w końcu bez skrępowania radny PO.

fot. TVN Warszawa
| premier.gov.ru

"Winny" radny z zarzutami

Kolejne sesje według młodego radnego Platformy trzeba było przerywać, bo okazało się, że jeden z radnych ma zarzuty prokuratorskie. Tak się złożyło, że to ten sam człowiek, który choć startował z listy PO , teraz udziela poparcia radnym skupionym wokół Jacka Wachowicza.

Ten ostatni pojawił się zresztą w studiu "Mieskiego Ropertera" razem z Ireneuszem Tonderą z SLD. Rozmowa, ewidentnie nie przepadających za sobą radnych, była bardzo gorąca. Nie brakowało złośliwości z obu stron.

- Po co tak naprawdę są ogłaszane przerwy w kolejnych sesjach? - pytał Wachowicz.

- Żeby pan pomyślał – odpowiedział mu Tondera. – Oczywiście one mają też uzasadnienie merytoryczne. Wczorajsza sesja została przerwana przez happening radnych PiS i PWS -u- dodał po chwili.

- Jaki happening, ja nie zauważyłem żadnego – wszedł w słowo Tonderze Jacek Wachowicz , który przy okazji poinformował, że podczas poniedziałkowej IX sesji został wybrany na przewodniczącego rady.

fot. TVN Warszawa
| TVN 24, zdj. PAP

Dlaczego radni Pragi Połnoc nie pracują?

Sokołowski pytał także, czy w obecnej sytuacji funkcjonowanie rady dzielnicy ma w ogóle sens? - Ale główne decyzje zapadają w Radzie Warszawy, dzielnica wyraża tylko swoje opinie - odpowiedział Tondera.

- To po co mamy za Was płacić – pytał retorycznie Igor Sokołowski.

- Być może należy się zastanowić nad tym aby jednostki pomocnicze, jak rady dzielnic, były społeczne – zastanawiał się głośno Tondera.

Na te słowa oburzył się radny Wachowicz. – To co pan Tondera powiedział jest bardzo poniżające dla radnych. Ja nie chcę żeby ktoś stanowił za mnie na Pradze. Ja jestem wybrany przez radnych – podsumował dyskusję.

ODWOŁANI NA ZAWOŁANIE - ZOBACZ REPORTAŻ CYPRIANA JOPKA

Related content

ec/par