Praga idzie na referendum, a pl. Zbawiciela na lody

Warszawa

Dawid Krysztofiński i Marcin Gula /tvnwarszawa.plCzy prażanie idą na referendum?

Prażanie idą, bo są rozżaleni, Wilanów niezdecydowany, plac Zbawiciela ma to w nosie. Na ulicach stolicy pytaliśmy mieszkańców, czy wybierają się na referendum ws. odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Mówili też o tym, co się im podoba w Warszawie, a co nie.

"Nie ma plusów, są eksmisje"

- Prezydent nie interesuje się naszą dzielnicą, nie ma pomocy dla ubogich mieszkańców, bilety są drogie, jest przerost administracji - to główne zarzuty mieszkańców warszawskiej Pragi.

Ale są też pojedyncze głosy zadowolenia. Te słyszymy częściej, gdy zbliżamy się do budowanej stacji metra przy dworcu Wileńskim. Część z naszych rozmówców doceniła inwestycje w Warszawie.

Większość osób, z którymi rozmawialiśmy na Pradze, wybiera się na referendum.

Prażanie o Hannie Gronkiewicz-Waltz
Marcin Gula i Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl

"Lepsza Gronkiewicz- Waltz w garści, niż Guział na dachu"

W miasteczku Wilanów przechodnie, nawet jeśli nie są entuzjastami obecnej prezydent, nie widzą alternatywy dla rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wielu z nich deklaruje, że nie pójdzie na referendum, bo nie ma sensu zmieniać władzy rok przed wyborami.

Część przekonuje, że głosować w wyborach trzeba, a inni wciąż nie się wahają.

Mieszkańcy Wilanowa o Hannie Gronkiewicz-Waltz
Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Z kamerą w Miasteczku Wilanów
Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl

"Nie idę na referendum, idę po ciastko"

- Nie idę na referendum - to słyszymy najczęściej w okolicach placu Zbawiciela. Nasi rozmówcy albo polityką się nie interesują, albo są zadowoleni z rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wśród plusów często wymieniają inwestycje w mieście.

W jednym z barów spotkaliśmy stylistę Tomasza Jacykowa. W różowym garniturze popijał kawę przy stoliku wystawionym na chodniku.

"Nie idę na referendum, bo będę na jodze"
Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl

- Świat jest pogrążony w kryzysie. My siedzimy w tym grajdołku i nie zdajemy sobie sprawy, co się dzieje. Bilety komunikacji miejskiej są potwornie drogie na całym świecie i po prostu są. Żywność w Polsce jest czterokrotnie tańsza niż w Europie. Oczywiście, że mniej zarabiamy. Oczywiście, że jest nam ciężko, no ale czy ta nieszczęsna pani Gronkiewicz-Waltz, czy ona sama sobie to "źródło" pod metrem zrobiła? - tłumaczy Jacyków, nawiązując do zalania stacji na Powiślu.

Zapewnia, że na referendum się nie wybiera.

Bartosz Andrejuk/mz

"W tym grajdołku nie zdajemy sobie sprawy co się dzieje""
Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl