"Pożyczył" auto pod wpływem narkotyków, wjechał na budowę metra

Warszawa

Wjechał na budowę metra | Bartosz Andrejuk / tvnwarszawa.pl
Na miejsce przyjechały służby | Bartosz Andrejuk / tvnwarszawa.pl
Auto na budowie metra | Bartosz Andrejuk / tvnwarszawa.pl
Auto na terenie budowy metra | Bartosz Andrejuk / tvnwarszawa.pl
Wjechał na budowę metra | Bartosz Andrejuk / tvnwarszawa.pl
Na miejsce przyjechały służby | Bartosz Andrejuk / tvnwarszawa.pl
Auto na budowie metra | Bartosz Andrejuk / tvnwarszawa.pl
Auto na terenie budowy metra | Bartosz Andrejuk / tvnwarszawa.pl
Wjechał na budowę metra | Bartosz Andrejuk / tvnwarszawa.pl
Na miejsce przyjechały służby | Bartosz Andrejuk / tvnwarszawa.pl

W nocy z środy na czwartek samochód osobowy staranował bramę budowy II linii metra i zatrzymał się na nieczynnym torowisku tramwajowym. Okazuje się, że kierowca był pod wpływem "środków odurzających", a do tego jechał nie swoim autem.

- Około pierwszej w nocy ktoś wjechał samochodem na teren budowy metra przy pl. Wileńskim - poinformował Bartosz Andrejuk, dziennikarz tvnwarszawa.pl.

Stracił panowanie nad autem

Policja zgłoszenie otrzymała o godz. 00:45. Okazuje się, że mężczyzna, który wjechał na teren budowy, samochód "pożyczył".

- Kierowca mazdy jechał al. Solidarności. Spotkał znajomych, więc zatrzymał auto nie wyłączając silnika, nie zamknął też drzwi - relacjonuje Piotr Świstak z biura prasowego stołecznej komendy. - Wtedy do samochodu wsiadł 33-letni mężczyzna i odjechał. Na placu Wileńskim stracił panowanie nad samochodem i uderzył w ogrodzenie budowy II linii metra - dodaje.

I zaznacza, że mężczyzna był pod wpływem środków odurzających. Został zatrzymany. Noc spędził w areszcie, a w czwartek ma zostać przesłuchany.

Jak mówi Świstak, 33-latek może usłyszeć zarzut zaboru, jazdy pojazdem bez uprawnień i prowadzenia pod wpływem środków odurzających.

Na miejscu była też straż pożarna. - Nasze działania polegały między innymi na zabezpieczeniu płynów, które wypłynęły z samochodu oraz ściągnięciu auta z torowiska - informuje w czwartek rano Tomasz Stankowski ze straży pożarnej.

Pod wpływem alkoholu była natomiast Izabella C., która w grudniu ubiegłego roku straciła panowanie nad pojazdem i wjechała w podziemia na rondzie Dmowskiego:

Mercedes wpada do przejścia podziemnego
ksp

su/ran