Pożyczał biżuterię i znikał. Wpadł "Tulipan"

Warszawa

ksp"Tulipan" w rękach policji

Piotr Sz. Oszukiwał kobiety. Pożyczał od nich pieniądze i biżuterię. Ani myślał je zwracać. Wartość jego łupów przekracza 100 tys. złotych.

Piotr Sz. wymyślił historyjkę, którą opowiadał poznanym kobietom. Pożyczał od nich biżuterię pod pozorem skopiowania ich wzoru. Czasami oferował za tę przysługę pieniądze. Jeżeli ofiara mu zaufała, natychmiast znikał.

Oszukiwał znajomych

Na policję zgłosiła się 21-latka, która poznała Piotra Sz. w Internecie. Wraz z koleżanką pożyczyły oszustowi precjoza o wartości 40 tys. złotych. Nowopoznany mężczyzna od razu przestał odbierać telefony.

Funkcjonariuszom udało się odnaleźć 26-letniego mężczyznę na Woli. Okazało się, że był on już notowany za takie przestępstwa. Policjantom udało się też dotrzeć do innych jego ofiar. Od kobiety poznanej w jednym z mokotowskich klubów pożyczył 4 tys. złotych. Udało mu się również przekonać dawna znajomą, że wyremontuje mieszkanie. Wziął na ten cel pieniądze. Następnie wmówił jej, że rozkręca firmę i musi odwzorować biżuterię. Kobieta straciła 60 tys. złotych.

Piotr Sz. ma już za sobą wizytę w prokuraturze. Usłyszał trzy zarzuty przywłaszczenia pieniędzy i biżuterii. Grozi mu do 5 lat za kratami. Policja apeluje o ostrożność i ograniczone zaufanie do nowopoznanych osób.

wp//ec