Pożegnanie Witolda Pyrkosza. Był "po prostu aktorem"

Warszawa

Pożegnano aktora PyrkoszaTVN24
wideo 2/2

"Zapamiętamy Witolda Pyrkosza jako aktora pełnego inwencji, pasji, nowych pomysłów. Jako serdecznego, dobrego człowieka" - napisał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym podczas uroczystości pogrzebowych artysty.

Ostatnie pożegnanie Witolda Pyrkosza odbyło się w Górze Kalwarii. Aktorowi w ostatniej drodze towarzyszyli członkowie rodziny, przedstawiciele władz samorządowych, fani. Pojawiła się także wiceminister kultury Wanda Zwinogrodzka. Aktora żegnali też koledzy z serialu "M jak miłość", w którym Pyrkosz współpracował przez ostatnie lata. W Górze Kalwarii obecni byli m.in. Teresa Lipowska, Franciszek Pieczka, Małgorzata Kożuchowska, Katarzyna Cichopek, Dominika Ostałowska, Andrzej Precigs oraz Andrzej Młynarczyk.

"Człowiek teatru i filmu"

Witold Pyrkosz, jak podkreślił prezydent w liście odczytanym przez doradcę prezydenta Tadeusza Deszkiewicza podczas uroczystości pogrzebowych, był nie tylko cenionym i lubianym "człowiekiem teatru i filmu", "ale również człowiekiem wzbudzającym szczerą sympatię".

Pyrkosz, jak przypomniał prezydent, zwykł mawiać o sobie, że "jest po prostu aktorem". "To szczere wyznanie doskonale oddawało jego postawę pełną umiaru i pogodnego dystansu. Powtarzał też, że aktor nie może stać w tłumie, że zawsze powinien zaznaczyć swoją obecność. Tej zasadzie pozostawał wierny przez całe życie. Jego pojawienie się na ekranie czy na deskach teatru zawsze wywoływało żywą, pozytywną reakcję widzów. Nawet niewielka rola czy epizod stanowiły dla niego okazję do kunsztownego budowania postaci, wzbogacania jej talentem, własną koncepcją" - napisał.

Witold Pyrkosz, jak podkreślił z kolei minister kultury Piotr Gliński w liście odczytanym podczas uroczystości pogrzebowych przez wiceminister kultury Wandę Zwinogrodzką, był artystą "wielce szanowanym przez współpracowników i cenionym przez krytyków".

"Nade wszystko jednak zaskarbił sobie ogromną sympatię szerokiej publiczności. Popularność przyniosły mu role filmowe i telewizyjne, w których kreował postaci obdarzone zdrowym rozsądkiem, poczuciem humoru oraz wewnętrznym ciepłem. Trwale zagościły one w naszej wyobraźni i trudno będzie pogodzić się z faktem odejścia ich twórcy" - napisał Gliński.

"Król polskich seriali"

Pyrkosz od 20 lat mieszkał na terenie Góry Kalwarii, przez dwie kadencje był też radnym powiatu piaseczyńskiego. Aktor, nazywany "królem polskich seriali", to pamiętny Pyzdra z "Janosika", Wichura z "Czterech pancernych i psa", Balcerek z "Alternatywy 4", senior rodu Mostowiaków w "M jak miłość", ale też Duńczyk z filmów "Vabank" i "Vabank 2".

Aktor, który zmarł 22 kwietnia w wieku 90 lat, spoczął na miejscowym cmentarzu.

PAP/kz/pm/jb