Pożar w szpitalu przy Lindleya: ewakuowano 21 noworodków

Warszawa

Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.plPożar w szpitalu przy Lindleya

Pożar w szpitalu przy Lindleya 4. - Straż pożarna zarządziła ewakuację całego budynku - relacjonował Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl. Ze szpitala wyprowadzono 120 osób.

Pożar wybuchł około godziny 13. Straż pożarna zarządziła ewakuację całego budynku. - Strażacy odcięli prąd. Na miejsce muszą przyjechać autobusy - relacjonował Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

- Ewakuowaliśmy łącznie 120 osób: 49 pacjentek, 21 noworodków i około 50 osób personelu - wylicza Piotr Rżysko z biura prasowego straży pożarnej.

Jak informuje Marcinczak, wcześniej pięcioro noworodków zostało zabranych karetkami do innych szpitali.

Paliły się kable

Decyzja o ewakuacji nie zapdła od razu. - Paliły się kable energetyczne - relacjonował Lech Marcinczak. - Strażacy nie mogli odłączyć prądu, bo niektórzy pacjenci wymagali wsparcia sprzętu medycznego - dodawał.

Strażacy przewietrzyli budynek. - O godzinie 16.30 nasze działania zakończyły się. Obiekt przekazaliśmy dyrektorowi szpitala - powiedział Rżysko.

Pożar w szpitalu przy Lindleya
TVN 24
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Pożar w szpitalu przy Lindleya | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl

su/roody