"Powstanie Warszawskie to nie prostytutki"

Warszawa

Jan Młynarski / youtubeGłos w sprawie Powstania Warszawskiego

Burza wokół obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego dotknęła nie tylko powstańców i polityków. Do internetu trafiło nagranie Jana Młynarskiego, którego przodkowie walczyli w Powstaniu Warszawskim. W swoim oświadczeniu sprzeciwia się zbijaniu kapitału politycznego na tym wydarzeniu.

- Nazywam się Jan Młynarski. A to są Maurycy i Janusz Młynarscy z mokotowskiego pułku Baszta - tak rozpoczyna swoje oświadczenie i wskazuje na zdjęcie.

- Obydwaj nie przeżyli wojny. Nie lecieli samolotem w delegację, ale polegli na polu chwały z bronią w ręku. Myśląc o nich odczuwam rodzaj dumy, chociaż stokroć bardziej wolałbym żeby żyli - kontynuuje, po czym odnosi się do ostatnich wydarzeń związanych z rocznicą Powstania Warszawskiego.

Według niego na etosie Powstania Warszawskiego zbijany jest kapitał polityczny. "Jako Polak i Warszawiak" Jan Młynarki czuje się w obowiązku zaprotestować przeciwko takim działaniom.

"Powstanie Warszawskie to nie prostytutki"

- Powstanie Warszawskie i Warszawa to nie prostytutki z pigalaka, które można używać jak komu wygodnie bez względu na konsekwencje. To święta i tragiczna historia mojej i setek tysięcy innych rodzin rozproszonych po całym świecie oraz wszystkich Polaków - mówi w nagranym przez siebie klipie.

I podkreśla, że nie finansuje go żadna organizacja, partia czy lobby z prawa lub z lewa - Jako Warszawiak, Polak i ojciec po prostu nie mogę postąpić inaczej niż podnieść głowę i powiedzieć NIE POZWALAM - mówi stanowczo.

Po tym zaczyna śpiewać piosenkę "Nie ma cwaniaka nad Warszawiaka", którą kończy słowami: "Lecz od powstania won, bo krew się będzie lać. Więc znakiem tego nie bądź lebiegą, przyhamuj buzię i nie gadaj więcej nic".

Spór o apel

Przypomnijmy, że burzę wywołała decyzja ministra obrony narodowej o tym, aby podczas apelu poległych na uroczystościach rocznicy Powstania Warszawskiego wyczytać nazwiska ofiar katastrofy smoleńskiej. Tej decyzji sprzeciwili się powstańcy, którzy spotkali się w poniedziałek z ministrem w tej sprawie.

md/mś