Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Powstanie okiem kobiet "W jednej chwili traciły wszystko"

Warszawa

TVN24Marika i Jan Ołdakowski o Powstaniu Warszawskim

- Losy kobiet, które traciły, które cierpiały, to jest niebywała opowieść - powiedziała w programie "Wstajesz i Wiesz" w TVN24 Marika, która z okazji 68. rocznicy Powstania Warszawskiego nagrała piosenkę "Idziemy w noc". Jak podkreśliła piosenkarka, mimo kontrowersji, jakie narosły wokół idei powstania, rozumie ludzi, którzy podjęli wówczas walkę.

- To historia trójki: dwóch dziewczyn i chłopaka, którzy zamiast bawić się, tańczyć, kochać, całować i pić wino, mają misję. Robią całkiem inne rzeczy - opowiadała w TVN24 Marta Kosakowska "Marika".

Zapytana o to, czy rozumie młodych ludzi, którzy poszli walczyć w Powstaniu Warszawskim odpowiedziała zdecydowanie: - Tak. Całe życie działamy na emocjach i z porywu serca, a wydaje się, że tutaj to grało ogromną rolę - komentowała na antenie TVN24.

Powstanie kobiecym okiem

Piosenkarka podkreśliła też, że ważną rolę w powstaniu odegrały kobiety. To właśnie im Muzeum Powstania Warszawskiego poświęciło 68. rocznicę obchodów.

- Tu chodzi nie tylko o kobiety z pierwszej linii, łączniczki, sanitariuszki, ale też o te, które niosły drobną pomoc żołnierzom, które czekały, które grzebały - uważa Marika.

- Cierpiały, w jednej chwili traciły całą rodzinę. A potem musiały to wszystko "posprzątać". To jest niebywała opowieść. Żadna, szczególnie o tak ważnym wydarzeniu, nie będzie kompletna, jeśli nie będzie zawierać spojrzenia przez pryzmat kobiet i mężczyzn. W tym przypadku kobiecy obraz jest bardzo cenny - mówiła.

- Ponad 40 procent uczestników Powstania, to były kobiety - przypominiał Dariusz Malejonek, lider Maleo Reggae Rockers. - Bez nich tego powstania by nie było - podsumowuje.

- Historię często piszą mężczyźni o mężczyznach, i nie ma miejsca dla kobiet - skomentował z kolei Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

Proste pytania, trudne odpowiedzi

Nie ukrywa, że piosenka i animowany teledysk do niej są adresowane do młodych ludzi. Tych, jak podkreślał, w muzeum pojawia się na co dzień sporo. - 60 procent ludzi, którzy odwiedzają muzeum ma poniżej 25 lat - powiedział w TVN24. I to nie ze względu na szkolne wycieczki. Młodzi przychodzą także w weekendy. - To muzeum dziadków i wnuków - przyznał Ołdakowski.

- Wbrew pozorom jesteśmy wrażliwi i interesujemy się i zależy nam. U młodych nie ma "tumiwisizmu", o który jesteśmy posądzani przez starsze pokolenie - powiedziała z kolei Marika.

I dodała: - To, że Powstanie nadal jest kontrowersyjne, jest fascynujące - mówiła. - Ludzie będą przychodzić do muzeum, szukać odpowiedzi na pytania, co w tym człowieku było, co nim powodowało.

- Historia Powstania jest historią prostych pytań, na które nie ma łatwych odpowiedzi - skomentował z kolei Ołdakowski.

"Idziemy w noc"
Muzeum Powstania Warszawskiego

Animowany teledysk autorstwa komiksarza Ernesto Gonzalesa to, obok wydawnictwa płytowego i koncertu w Parku Wolności, który odbędzie się 28 lipca 2012, element kampanii "Morowe Panny".

O piosence "Idziemy w noc" opowiadał też Dariusz Malejonek, lider Maleo Reggae Rockers:

Muzycy opowiadają o płycie "Morowe Panny" na 68 rocznicę Powstania Warszawskiego
TVN24

bf/mz//mat