Potężne wiertło schodzi pod ziemię

Warszawa

TVN24Przygotowania do startu

Waży kilkaset ton i ma dosłownie wgryźć się w ziemię. Na budowie II linii warszawskiego metra poruszenie potężna tarcza o imieniu "Anna" w środę ma zacząć pierwsze prace.

Obecnie trwają przygotowania do testu gigantycznego wiertła - To poważna operacja. Trzeba sprawdzić, czy żuraw, który waży 600 ton będzie mógł unieść prawie 400 tonową "Annę". A także, czy nie ma uszkodzeń. To wszystko stanie się dziś – mówi Marta Mackiewicz, reporterka TVN24.

Wielkie opuszczenie Anny i Marii

Gdy już wiertło i żuraw pomyślnie przejdą wtorkowe testy, jutro o 8 rano wielki kret będzie opuszczony na dwa piętra pod ziemię. Po wykonaniu tego zadania, żuraw przestawiony będzie na drugą stronę tunelu, by powtórzyć tę operację i opuścić wiertło "Maria". - Wtedy zacznie się proces montowania wierteł z przygotowanym zapleczem na dole. To potrwa około 40 dni – mówi Mackiewicz.

Ciekawostką jest, że w czasie wiercenia tunelu przy wiertle na jednej zmianie będzie pracowało 13 osób. Każdy będzie mógł śledzić to na żywo dzięki stronie budowametra.pl, ponieważ w przyszłości kamery mają zostać zainstalowane pod ziemią.

Żuraw vs 386 ton

Proces umieszczania TBM-ów będzie dobrze widoczny również zza ogrodzenia placu budowy. Każda z maszyn składa się z trzech dużych modułów (głowica i zaplecze technologiczne), które są kolejno opuszczane pod ziemię przez otwór w korpusie stacji.

Żuraw, który opuści wiertło pod ziemię jest tak duży, że jego transport odbywał się w częściach. Główny wysięgnik może osiągnąć nawet 108 metrów wysokości. Całość maszyny waży kilkaset ton. Ciężar, jaki ma do podniesienia maszyna-gigant również jest imponujący – sama głowica tarczy TBM waży równo 386 ton.

band//ec