Poszedł na wybory, trafił do aresztu

Warszawa

| Gość Niedzielnyfot. KSP

Policjanci z Pragi Północ zatrzymali poszukiwanego mężczyznę. 54-latek miał trafić na pół roku do aresztu za jazdę pod wpływem alkoholu. Okazało się, że Jan N. właśnie szedł na wybory. Funkcjonariusze stwierdzili więc, że muszą mu pozwolić na spełnienie obywatelskiego obowiązku.

W asyście północnopraskich kryminalnych, mężczyzna udał się do lokalu wyborczego aby oddać głos.

Po zagłosowaniu został przewieziony na komendę. - Dzielnicowi z ul. Jagiellońskiej wcześniej dostali informację, że poszukiwany będzie szedł zagłosować. Został zatrzymany przed lokalem wyborczym - tłumaczy PAP Anna Kędzierzawska z Komendy Stołecznej Policji.

Jeździł rowerem po alkoholu

54-letni Jan N. został skazany za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu. Sąd wymierzył mu karę 178 dni pozbawienia wolności. Skazany nie stawił się w celu odbycia kary, policjanci dostali więc nakaz doprowadzenia go do aresztu śledczego.

aq