Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Porzucone auto na trasie szybkiego ruchu. "Stoi tu od około tygodnia"

Warszawa

Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.plFiat na S2

Pozostawiony samochód na pasie awaryjnym zagraża bezpieczeństwu, szczególnie przy złej pogodzie – alarmuje Reporter 24 Ktosiek. Samotny fiat stoi na jezdni trasy S2 przed węzłem Konotopa. – Jest nieoznakowany, oszroniony. Widać, że jest tutaj długo – relacjonuje reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz.

Informacje o "bezpańskim" aucie na trasie szybkiego ruchu otrzymaliśmy na Kontakt 24.

"Od około tygodnia na pasie awaryjnym stoi fiat cinquecento. Nie jest oznakowany trójkątem, nie posiada oświetlenia. Mimo zgłoszeń na 112 nadal ten samochód zalega na tym pasie. Przy takiej pogodzie i takiej widoczności tylko czekać na tragedię. Dodatkowo dzisiaj jadą piaskarki które często poruszają się pasem awaryjnym. Od tygodnia służby nie zainteresowały się czemu tam stoi bezpański samochód" – napisał na Kontakt 24 czytelnik o nicku Ktosiek.

Na pasie awaryjnym

Na miejsce pojechał nasz reporter. - Fiat stoi na pasie awaryjnym Południowej Obwodnicy Warszawy przed węzłem Konotopa, na jezdni od strony węzła w Opaczy. W żaden sposób nie jest oznakowany. Kilkanaście metrów za nim stoi biało-czerwony słupek. Wygląda jakby był ustawiony przez drogowców – potwierdza Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl. - Samochód jest mało widoczny, szczególnie w taki dzień - ocenia.

Zauważa też, że auto ma mocno oszronioną przednią szybę. Wygląda, że stoi w tym miejscu od dłuższego czasu. - Stwarza realne zagrożenie tym bardziej, że stoi na łuku. Z założenia pas awaryjny przeznaczony jest dla służb. W przypadku jakiegoś zdarzenia takie stojące auto może zablokować dojazd karetki czy wozu strażackiego. Fiat nie jest ciężkim autem, dlatego powinien zostać odholowany, przynajmniej do nieodległej zatoki bliżej estakad węzła – komentuje Węgrzynowicz.

"Nie mamy siły sprawczej"

O komentarz poprosiliśmy zarządcę drogi – Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Ta zapewnia, że już zgłosiła pozostawiony pojazd jako zagrażający bezpieczeństwu innych użytkowników.

- Nie mamy siły sprawczej do usuwania pojazdów. Czy pojazd ma zostać odholowany decyduje policja lub straż miejska. My możemy dokonać zgłoszenia. Takie wpłynęło od nas do straży miejskiej wczoraj rano. Ze względu, że ten fragment trasy nie leży w Warszawie, zgłoszenie przekazano policji - poinformował nas Rafał Parol ze stołecznego oddziału GDDKiA.

Przyznał, że biało-czerwonym słupkiem auto zostało oznaczone właśnie przed drogowców, aby było lepiej widoczne.

Na pasie awaryjnym | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Na pasie awaryjnym | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Na pasie awaryjnym | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Na pasie awaryjnym | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Na pasie awaryjnym | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Na pasie awaryjnym | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Na pasie awaryjnym | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Na pasie awaryjnym | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
Na pasie awaryjnym | Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl

skw/b