Pory różne, dźwięki takie same. Karteczkowa debata na Mokotowie

Warszawa

Lech Marcinczak/tvnwarszawa.plSąsiedzka karteczka na Mokotowie

Wychowanie seksualne w szkołach to ważny temat debaty publicznej. Gdyby było, mogłoby mieć wpływ na codzienną debatę na temat seksualności i wychowania. Właśnie taka debata, w formie karteczkowej, odbywa się na Mokotowie.

"Uwaga! Pani, która w tej kamienicy bardzo głośno uprawia seks - proszę zamykać okna!!!" - kartka o takiej treści zawisła na drzwiach jednej z kamienicy na Mokotowie. Są na niej dwa dopiski - logika oraz analiza narzędzia piśmienniczego każe domyślać się, że były wykonane inną ręką niż ręka autora głównego komunikatu. Jeden dopisek to pytanie - prawdopodobnie retoryczne - "komu to przeszkadza?". Drugi dopisek to deklaracja światopoglądowa: "Popieram tę panią! Niech żyje wolna miłość!".

Kartka sąsiedzka na Mokotowie
Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl

Zdjęcie kartki pojawiło się w niedzielę wieczorem na facebookowej grupie zrzeszającej mieszkańców Starego Mokotowa. Autorka sfotografowała również drugą kartkę, która wisi w tym budynku. Tam napis głosi: "Prośba sąsiedzka do pani, która bardzo głośno uprawia seks - w różnych porach dnia - gdy dzieci wracają ze szkoły. Proszę zamykać okna!!!!".

Post wywołał niemałe napięcie. Mieszkanki i mieszkańcy Mokotowa wskazywali na jednostronny charakter notatki sąsiedzkiej. "Pani sama uprawia? Może tak kartka do pana 'proszę mniej dogadzać partnerce' co za seksizm" - napisała jedna z nich. "Niby nikt nic nie wie, a każdy będzie chodzić po okolicy, nasłuchiwać i szukać" - prorokował ktoś inny.

W poniedziałek wczesnym porankiem notatki uwiecznił nasz reporter, Lech Marcinczak. Jak twierdzi, gdy robił fotografie, wokół panowała cisza.

Kartka na drzwiach mokotowskiej kamienicy
Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl