Przygotuj się na:

WEEKENDOWE UTRUDNIENIA

Nachodzący weekend będzie pracowity dla drogowców i wodociągowców. Ci pierwsi dokończą naprawę nawierzchni buspasa w alei Stanów Zjednoczonych, drudzy będą działać na Płockiej. Zmiany w organizacji ruchu spowoduje też białołęcki Bieg Wolności i Warszawskie Spotkanie Wigilijne na Pradze Północ.

Ponad 6 tysięcy dzieci czeka na miejsce w żłobku

Warszawa

Urząd MiastaDecyzja sądu w sprawie opłat za żłobki

W Warszawie brakuje miejsc w publicznych żłobkach, na liście oczekujących jest ponad 6 tys. dzieci - powiedział dyrektor stołecznego biura polityki społecznej Bogdan Jaskołd.

Jak powiedział Jaskołd, w stołecznych, publicznych żłobkach jest 4 tys. 536 miejsc, dodatkowo 169 miejsc jest w żłobkach prywatnych, które działają na zlecenie miasta. Natomiast na listach oczekujących na żłobek jest ponad 6 tys. dzieci. - Ta liczba się oczywiście zmienia, bo rodzice nie czekają z założonymi rękoma, ale szukają innych rozwiązań - powiedział. - Warszawa będzie, oczywiście, robiła wszystko, by miejsc w żłobkach przybywało, ale po ich stworzeniu, zmodernizowaniu, musi je jeszcze utrzymywać - zaznaczył Jaskołd. Dodał, że za miejsce w żłobku miasto płaci 1170 zł, a koszt utrzymania placówek w Warszawie to ok. 60 mln zł rocznie. Jaskołd podkreślił, że w tym roku niewykorzystane pieniądze na modernizację placówek z rządowego programu Maluch samorządy mogą wydać na ich utrzymanie.

Dodatkowych 169 miejsc Jego zdaniem sprawdza się natomiast formuła zlecania przez prezydenta Warszawy prowadzenia żłobków podmiotom niepublicznym. W ten sposób utworzono do tej pory 169 miejsc dla dzieci.

- To forma korzystna dla miasta, bo nie buduje wówczas obiektu, nie dba o jego utrzymanie, nie remontuje, ale przeznacza środki na funkcjonowanie - powiedział Jaskołd. Zaznaczył, że podmiot prowadzący żłobek otrzymuje od samorządu taką samą kwotę na dziecko, jak żłobek publiczny. Ocenił, że zupełnie nie sprawdziła się forma opiekuna dziennego. - Nikt nie zgłosił się do konkursu. Chociaż reklamowaliśmy tę formę opieki, nie było chętnych - powiedział. Dodał, że obecne rozwiązania nie zachęcają do podejmowania tej formy pracy. - Opiekun dzienny musi mieć przede wszystkim lokal, jedno lub dwa pomieszczenia. Jeśli nie ma uprawnień, musi przejść przeszkolenie na własny koszt, a przecież osoby bezrobotne nie zawsze na taki wydatek stać. Ponadto, jeśli opiekun zachoruje, nie ma zastępstwa i jest zdany na siebie - z tym wiążą się obawy - powiedział Jaskołd.

Podwyżki za żłobki W stołecznych żłobkach obowiązują stawki godzinowe za opiekę. Przejście w czerwcu ze stałej opłaty na stawkę godzinową wymusiła decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W zeszłym roku ratusz - podobnie jak wiele innych samorządów - wprowadził znaczne podwyżki opłat za żłobki. Rodzice płacą 1,78 zł za każdą rozpoczętą godzinę pobytu dziecka w żłobku oraz maksymalnie 5,96 zł za dzienne wyżywienie dziecka. Przy takiej stawce rodzice posyłający dzieci do żłobka na 10 godzin dziennie płacą za pobyt (za 21 dni) 373,8 zł miesięcznie, co oznacza, że z kosztami wyżywienia opłata wynosi ok. 500 zł miesięcznie. Jaskołd przypomniał, że ratusz odwołał się od decyzji WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego. - Gdy zakończy się sprawa z odwołaniem, być może jeszcze jakaś korekta nastąpi - dodał.

Miejsce za punkty W tym roku po raz pierwszy rodzice posyłający dzieci do żłobków otrzymują punkty podczas rekrutacji. Wcześniej o przyjęciu do publicznej placówki decydowała kolejność zgłoszeń. Punkty są przyznawane m.in. gdy dzieci mieszkają z rodzicami w Warszawie, rodzice uczą się w trybie dziennym, są niepełnosprawni, płacą podatki w stolicy. PAP/par