Pomylili sztuki z metrami. Przetarg na fontannę trzeba powtórzyć

Warszawa

Samochód wjechał w pluskowiskoLech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
wideo 2/2

Przetarg na remont pluskowiska na podzamczu trzeba było unieważnić przez błąd popełniony przez urzędników. Poszukiwania wykonawcy trzeba rozpocząć od nowa.

Do zniszczenia w Multimedialnym Parku Fontann doszło na początku maja, w czasie przygotowań do defilady. Samochód z przenośnymi toaletami wjechał w pluskowisko, podłoże nie wytrzymało ciężaru auta dostawczego. Plany były ambitne - urzędnicy chcieli, żeby fontanna zaczęła działać na przełomie czerwca i lipca. Ale jak na razie nie znaleźli nawet wykonawcy remontu.

Przetarg unieważniony

W połowie sierpnia otwarto oferty w przetargu na remont wodnego placu zabaw. Zgłosiła się jedna firma - Watersystem, która swoje prace wyceniła na prawie 175 tysięcy złotych. Urząd miał sprawdzić ofertę pod kątem formalnym, jednak okazało się, że w przetargu jest błąd.

- Postępowanie zostało unieważnione 19 sierpnia 2019 roku z uwagi na jego wadliwość polegającą na niejednorodnym określeniu jednostek miar - wyjaśnia Arkadiusz Łapkiewicz, dyrektora Zarządu Terenów Publicznych.

I precyzuje, że w jednej z kolumn z jednostkami miar zamiast metrów kwadratowych wpisano sztuki, co skutkowało rozbieżnościami w cenie tych pozycji w kosztorysie ofertowym. - Nowe postępowanie, po wprowadzeniu korekt do przedmiaru robót, zostało ogłoszone 2 września - dodaje Łapkiewicz. - W celu doprecyzowania przedmiaru robót i wyeliminowania jakichkolwiek wątpliwości jakie mogłyby się rodzić u oferentów - uzupełnia.

"Bezmyślne zachowanie"

Pluskowisko jest placem zabaw przeznaczonym głównie dla dzieci. Z jego nawierzchni wypływa woda. Pod wpływem ciężaru auta przewożącego toalety część kafelków popękała. Zniszczeniu uległy też elektroniczne urządzenia sterowania, zamontowane pod nawierzchnią.

- Kierowca wjechał w miejsce niedozwolone, zboczył ze ścieżki. Tłumaczył, że stały na niej samochody ciężarowe i musiał je ominąć - wyjaśniał w maju Marek Will, zastępca dyrektora Stołecznej Estrady, która odpowiada za program kulturalny Multimedialnego Parku Fontann.

Pluskowisko czeka na naprawę, ale główna fontanna, na której odbywają się multimedialne pokazy, działa bez przeszkód.

Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zniszczone pluskowisko na podzamczu | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

mp/b

Pozostałe wiadomości